Rally Australia 2017 - Mówią po Rajdzie Australii

nie, 19 listopada 2017 godz. 17:14:03 skomentuj rajdy

Thierry Neuville

THIERRY NEUVILLE: - To jest wyjątkowe zwycięstwo i dedykuję je zespołowi. Ciężko pracowali przez cały sezon. Nie zawsze było łatwo, ale nigdy się nie poddali. To podziękowanie za dobrze wykonaną pracę przez wszystkich, nie tylko przy rajdach, ale również w fabryce. Oczywiście ominęło mnie mistrzostwo, ale drugie miejsce daje nam dużą motywację na kolejny sezon.

HAYDEN PADDON: - To był dla nas trudny sezon, ale dociągnęliśmy go do końca z reprezentatywnym wynikiem. Nigdy nie chcemy zdobywać podium korzystając na czyimś pechu i przykro mi z powodu Jari-Mattiego, ale to fajny rezultat. Jest światełko w tunelu jeśli chodzi o wyczucie samochodu. Znaleźliśmy kilka odpowiedzi w ten weekend, co było głównym celem. W niedzielę rano mieliśmy duże szczęście z pogodą i uniknęliśmy najgorszego deszczu na Bucca, wygrywając oes. Samochód spisywał się lepiej po zmianach w dyferencjale. Zgromadziliśmy informacje na przyszłość i bezpiecznie doprowadziliśmy samochód na trzecim miejscu.

ANDREAS MIKKELSEN: - To było rozczarowujące, kiedy wycofaliśmy się będąc na prowadzeniu. Patrząc na warunki, którym musieliśmy sprostać w niedzielę rano, to było wyzwaniem. Mieliśmy pecha na wcześniejszych deszczowych oesach. Nawet z wycieraczkami działającymi na maksimum nic nie widzieliśmy. Przynajmniej mieliśmy czysty finisz na Power Stage i doprowadziliśmy samochód do mety. Bez względu na wynik w ten weekend, pokazaliśmy dobre tempo. To było cenne doświadczenie podczas trzech ostatnich rajdów z Hyundai Motorsport. Jestem we właściwym miejscu na kolejny sezon. Samochód jest niesamowity, a zespół fantastyczny. Trzymajmy kciuki za mocne mistrzostwa w przyszłym roku.

OTT TANAK: - Ważne było zakończenie sezonu i naszej współpracy z M-Sportem, w taki pozytywny sposób. W piątek mieliśmy trochę problemów z tempem, a uszkodzony dyfuzor nie pomagał jeśli chodzi o balans. Potem znaleźliśmy dobrą prędkość i mieliśmy tempo, które pozwoliło nam na zdobycie podium. Szczerze mówiąc nie myślałem zbyt dużo o tym, że to nasz ostatni rajd z Malcolmem i zespołem do czasu końcowej dojazdówki, kiedy Martin zaczął puszczać smutne piosenki. To była wspólna długa podróż i nie łatwo opuszcza się rodzinę. To naprawdę trudne, ale całe mistrzostwa są rodziną, więc nie żegnamy się, tylko mówimy do zobaczenia.

SEBASTIEN OGIER: - To nie był dla nas najłatwiejszy rajd, ale przynajmniej zakończyliśmy go pozytywną wygraną na Power Stage. Szczerze powiedziawszy to był jedyny oes, gdzie wszystko nam zadziałało. W ten weekend mieliśmy wiele problemów z kwestiami technicznymi, a także z naszą  pozycją startową. Staraliśmy się po prostu skupić, ta strategia się opłaciła, ponieważ czwarte miejsce było dość niespodziewane. Niezależnie od tego weekendu, to był naprawdę fantastyczny sezon. Bardzo dziękuję Malcolmowi i całemu zespołowi. To, co razem osiągnęliśmy w tym roku, jest naprawdę niesamowite.

ELFYN EVANS: - Wiedzieliśmy, że będziemy mieli trochę kłopotów w ten weekend, ale kiedy zaczęło padać skorzystaliśmy z miękkiej opony. Niedziela była lepsza i fajnie było wygrać oes. Szkoda, że potem było kilka drobnych niedociągnięć, ale w sumie to nie było złe zakończenie weekendu. Cały sezon był niesamowity dla zespołu. Pracowaliśmy w tym roku ze wspaniałymi ludźmi, którzy naprawdę zasłużyli na sukces.

KALLE ROVANPERA: - To był dla nas naprawdę fajny weekend i myślę, że sporo nauczyłem się o trasach w Australii. Podobały mi się oesy w tej części świata, szczególnie te szybkie i płynne, w niektórych miejscach całkiem podobne do Finlandii. Porównując nasze czasy z zawodnikami WRC, wyglądało to dobrze i myślę, że możemy być zadowoleni z pracy wykonanej w ten weekend.

KRIS MEEKE: - Pomysł zakładał przygotowanie się do sezonu 2018. Z tego punktu widzenia było dobrze, ponieważ zaczęło padać i pracowaliśmy w warunkach, w których mamy dużo miejsca na poprawę. Nie było mi łatwo cisnąć, kiedy nie miałem nic do zyskania, ale to czego dowiedzieliśmy się w niedzielę rano, z pewnością okaże się przydatne w przyszłości.

CRAIG BREEN: - To był mocny wypadek. Nie miałem takiego już od dawna. Na szczęście C3 WRC to solidny samochód i wszystkie zabezpieczenia doskonale się sprawdziły. Nie byliśmy pewni czwartego miejsca i cisnąłem w walce z Paddonem, który miał nieco lepsze warunki na drodze. Nie chciałem zakończyć sezonu kolejnym piątym miejscem, bez walki z nim.

STEPHANE LEFEBVRE: - Oczywiście to nie jest najlepszy sposób na zakończenie sezonu. Popełniłem błąd na pierwszym oesie (w niedzielę), w długim prawym zakręcie. Warunki były okropne, z dużą ilością wody, przez co nawierzchnia była czasem śliska, jak lód. Wpadłem na plamę błota. Samochód był podsterowny, pojechałem zbyt szeroko i uderzyliśmy w wielki pień drzewa. Szkoda i przepraszam wszystkich w zespole.

JARI-MATTI LATVALA: - Oczywiście nie tak chciałem zakończyć rok, ale to są rajdy i trzeba wyciągać naukę z każdego doświadczenia, nawet jeśli nie jest pozytywne. Mocno cisnęliśmy na Power Stage chcąc zmaksymalizować nasze szanse, ale kiedy ciśniesz, takie rzeczy mogą się zdarzyć. Do tego momentu to był dla nas dobry rajd i zbliżyliśmy się do czołówki, zwłaszcza po pierwszym oesie w niedzielę rano. Przepraszam za mój błąd po ogromnym wysiłku wszystkich tutaj, ale przede wszystkim dziękuję całemu zespołowi za ten rok, który przekroczył moje wszelkie oczekiwania.

ESAPEKKA LAPPI: - To był ciężki dzień (niedziela): dużo stojącej wody, kiedy deszcz pojawił się na odcinku przed Power Stage. Spotkało nas kilka niespodzianek, kiedy byliśmy jako pierwsza załoga na drodze. Nie kontrolowałem samochodu, było jak w łódce, ale dotarliśmy do mety. W sobotę też jechaliśmy jako pierwsi i mieliśmy kłopoty z doborem opon, w niedzielę było mniej czyszczenia dróg, więc było łatwiej. Najważniejsze jest, że zebraliśmy duże doświadczenie na tej imprezie. Patrząc na cały sezon, jestem zadowolony z naszej prędkości, ale wiem, że dużo nauki przede mną, aby wyrównać nasze wzloty i upadki. Nie mogę doczekać się przyszłego roku.