Mówią po Dniu 1

pią, 5 sierpnia 2011 godz. 19:37:49 skomentuj rajdy
Tagi: chuchala, heller

Zawada/Gołda | Fot. Media4UALEKS ZAWADA: - Tak jak się spodziewaliśmy, odcinki nie należą do najłatwiejszych. Są szybkie i czasem nie widać zakrętów, więc opis stanowi kluczową sprawę. Popełniliśmy kilka błędów na pierwszej pętli, ale już drugą jechaliśmy znacznie szybciej. Cały czas zastanawiamy się nad doborem opon. Po pierwszym dniu mamy plan przyspieszyć, ale z głową – priorytetem jest meta.

GRZEGORZ GOŁDA: - Druga pętla potwierdziła, że jesteśmy w stanie ugryźć czołówkę grupy R i to postawiliśmy sobie jako jutrzejszy cel. Dziękujemy za doping Kibicom – to naprawdę podnosi nas na duchu. Pozdrowienia dla naszego serwisu MSZ Racing.

Bębenek/Wilk | Fot. Robert MagieraMICHAŁ BĘBENEK: - To był udany dzień. Naprawdę nie mamy na co narzekać. Jedziemy z Maćkiem pierwszy raz samochodem w pełnej specyfikacji grupy R. O ile poprzednie ewolucje były mi dobrze znane, to ta jest sporą nowością, która daje dużo możliwości. Trzeba je wykorzystać i myślę, że jutro jesteśmy w stanie to zrobić. Szkoda oczywiście, że przytrafił się taki drobny, niepotrzebny błąd, ale jest to element rajdu. To był bardzo wolny zakręt na trzecim odcinku specjalnym. Nawrót do tyłu na ciasnej partii, bardzo dużo piachu naniesionego po pierwszym przejeździe. Podpierając się hamulcem ręcznym odjechaliśmy szerzej, niż powinniśmy tam, gdzie było miękkie pobocze. Wyjazd poza trasę nie pozostawił co prawda, śladu na samochodzie, ale ślad czasowy już tak. Dzisiaj nie mieliśmy możliwości odrobienia tej straty. Jutro zamierzamy piąć się w generalne jak najwyżej i walczyć o jak największą ilość punktów dnia. Nie składamy broni i chcemy jak najwięcej tych punktów wywieść z Rzeszowa. Współpraca z Maćkiem układa się bardzo dobrze. Bardzo szybko złapał zarówno czego potrzebuję, jak i tempo, którym się przemieszczamy. Bez problemu się do niego dostosował.

MACIEJ WILK: - Jestem zadowolony z naszego występu podczas pierwszego dnia Rajdu Rzeszowskiego. Z wyniku nieco mniej, ponieważ gdyby nie półtoraminutowa wizyta w rowie na trzecim OS-e, ten mógłby być dużo lepszy. Niestety, ta wycieczka poza drogę pozbawiła nas tego, na co pracowaliśmy od rana. Świetna współpraca z Michałem już od pierwszych testów. Już drugi odcinek pozwolił na wypracowanie trzeciego wyniku w klasyfikacji generalnej. Pierwszy OS zakończyliśmy na czwartym miejscu. Jechaliśmy dziś szybko, sprawnie, bez nerwów. Jutro także pojedziemy swoje. Parząc na dzisiejsze tempo, wiem, że jesteśmy w stanie pojechać szybko.

Chuchała/HellerWOJTEK CHUCHAŁA: - Udało nam się znacznie poprawić, zwłaszcza na drugim odcinku, tak jak zakładaliśmy. Na kilka miejsc nie mieliśmy koncepcji, ale mimo to udało się trzymać przyzwoite tempo. Na miejskim odcinku trochę się poślizgaliśmy. Ogólnie za nami bardzo pozytywny dzień.

KAMIL HELLER: - Na drugiej pętli nadal jechaliśmy dosyć ostrożnie, starając się nie popełnić błędów. Jak widać, przyniosło to efekty. Po watersplashu było bardziej ślisko, a w wielu miejscach było też więcej piasku i kamieni, wyniesionych z cięć. Jutro postaramy się nadal trzymać takie tempo i w równie dobrych nastrojach wjechać na metę na rzeszowskim rynku.