Mikko królem stadionu
Mikko Hirvonen wyprzedza Federico Villagrę o 0,9 sekundy po dwukilometrowym superoesie na Estadio Algarve, rozpoczynającym Rally de Portugal. W sekundzie zmieściło się sześciu kierowców - także Petter Solberg, Dani Sordo, Henning Solberg i Sebastien Ogier. W rundzie SWRC prowadzi Eyvind Brynildsen. Michał Kościuszko zajmuje ósmą lokatę (+3,1).
Przejeżdżano cztery okrążenia asfaltowego toru wewnątrz stadionu i na parkingu przed 30-tysięcznikiem. Obowiązywały szutrowe opony.
- Naprawdę fajnie jest wygrać taki oes - mówił Mikko Hirvonen, startujący w ostatniej parze z Sebastienem Loebem. - To był udany początek rajdu, ale jutro będzie nowy, inny dzień. Nie ma paniki. Zobaczymy, jak nam pójdzie.
- Sytuacja wygląda dobrze - stwierdził Federico Villagra. - Mieliśmy dużo frajdy, wykonaliśmy długi skok. To miło widzieć argentyńską flagę na trybunach.
Petter Solberg wygrał pojedynek z bratem o 0,2 sekundy. - Dotknęliśmy bariery i straciłem tochę czasu. Jutro jest dzień wielkiego ataku! Czeka nas bardzo interesujący weekend.
- Było bardzo ciasno - przyznał Henning Solberg. - Jestem tuż za nim!
Solbergów przedzielił w wynikach Dani Sordo, lepszy o 1,5 sekundy od swojego rywala, Jari-Mattiego Latvali. - Na razie jest OK - ocenił Dani. - Mamy naprawdę szybki samochód i dobrze nam poszło.
- Było OK - uznał Jari-Matti. - Czas nie jest perfekcyjny. Mogło być trochę lepiej, ale nie popełniliśmy błędów.
- Było trudno, dużo podsterowności, ale to nie jest prawdziwy oes - komentował Sebastien Ogier.
Matthew Wilson okazał się wolniejszy o 0,2 sekundy od zwycięzcy shakedownu. - Myślałem, że z nim wygram, jednak na ostatnim zakręcie samochód zrobił się podsterowny - i nie udało się...
Fot. mikkohirvonen.com


