Rally Islas Canarias 2018 - Mgła na odcinku

pią, 4 maja 2018 godz. 18:12:02 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Na drugim przejeździe odcinka Artenara, który w swoich górnych partiach był zamglony, Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautov uzyskali najlepszy czas i umocnili się na fotelu lidera Rajdu Wysp Kanaryjskich przed dwoma superoesami kończącymi dzień.

Załoga Fiesty R5 o 4,2 sekundy pokonała Griazina i Fedorova. Oesowe podium ponownie wywalczył Grzyb i Wróbel (+9,8). Za Polakami sklasyfikowano załogi Kreim/Christian (+11,7), Loubet/Landais (+12,7) i Suarez/Carrera (+13,5).

- W niektórych miejscach było niesamowicie. Czasami nic nie było widać. Opony są niewiarygodne. Pirelli są świetne. Będziemy atakować, ale nie chcę robić szalonych rzeczy - komentował Łukjaniuk.

- Wydaje mi się, że straciłem trochę czasu we mgle. W niektórych miejscach mogłem być szybszy. Chcę kontynuować atak, ale nie za mocny i bez popełniania błędów - podsumował Griazin.

- Podoba mi się ten oes. Jest ładny i długi. Mogliśmy zaatakować. W połowie odcinka pojawiła się gęsta mgła i zwolniłem. Straciłem 5-10 sekund - mówił Grzyb.

- Walka jest zacięta. Ten oes jest bardzo podstępny. Na szczycie była mgła i miejscami nie było nic widać - relacjonował Kreim.

- Po starcie popełniłem mały błąd i straciłem kilka sekund. Dogoniłem też samochód przed nami. Dwa razy musiałem zwolnić na odcinku - informował Loubet.

- Na tym odcinku nie czułem się pewnie z moimi ustawieniami. Zobaczymy jak będzie jutro - komentował Suarez.

Siódmy czas zanotowały duety Magalhaes/Magalhaes (+17,6) i Habaj/Dymurski (+17,6). Czołową dziesiątkę zamknęli Ares i Pintor (+22,2) oraz Pellier i Combe (+23,2). Ptaszek ze Szczepaniakiem (+36,1) znaleźli się na piętnastej pozycji. Zawada i Dachowski stracili ponad minutę.

- Na poprzednim odcinku obracałem się. Szkoda. Na każdym popołudniowym oesie mieliśmy problemy z pop-off. Musimy znaleźć rozwiązanie - tłumaczył Magalhaes.

- W połowie odcinka jest gęsta mgła, ale dla nas było w porządku. Nadal mamy wibracje w samochodzie, ale jest lepiej niż na pierwszej pętli - komentował Habaj.

- To świetna walka. Staram się jechać jak najlepiej, ale czas nie jest dobry. Nie rozumiem tego. Może straciłem trochę czasu we mgle - podsumował Pellier.

- To dobra zabawa. Samochód jest podsterowny. Wydaje mi się, że za mocno atakowałem. Poprawiamy się z każdym odcinkiem - mówił Brynildsen (+27,7).

- Mamy pewne problemy z ustawieniami auta. Musimy znaleźć rozwiązanie - informował Ptaszek.

- Na poprzednim odcinku pojechałem za szeroko i uderzyłem w krawężnik. Straciłem sporo czasu, ale jedziemy dalej - tłumaczył Zawada.

Po sześciu odcinkach Łukjaniuk ma za sobą Griazina (+21,9), Suareza (+49,8), Kreima (+51,8), Loubeta (+1:01,6), Pelliera (+1:03,9) i Magalhaesa (+1:04,2). Czołową dziesiątkę zamykają Herczig (+1:14,4), Grzyb (+1:16,9) i Ares (+1:19,6). Habaj (+1:54,2) jest dwunasty, a Ptaszek (+2:12,5) czternasty. Zawada traci do lidera ponad trzy i pół minuty.

Wśród juniorów do lat 28 Griazin ma za sobą Suareza (+27,9), Kreima (+39,9), Loubeta (+39,7) i Pelliera (+42,0). Szósty jest Ptaszek (+1:50,6), a siódmy Zawada (+3:10,6). Wśród juniorów do lat 27 czołową trójkę tworzą Sesks, Gago (+1,4) i Llarena (+3,5).

W ERC2 Erdi ma za sobą Alonso (+27,1) i Melegariego (+2:52,8). Stawkę zamyka Remennik (+6:17,0). W ERC3 Bernardi ma 34,3 sekundy przewagi nad Sesksem.

fot. FIA ERC