Rajd Nadwiślański 2018 - Marczyk: Start w Rajdzie Nadwiślańskim nie należał do łatwych

pią, 15 czerwca 2018 godz. 10:28:05 skomentuj rajdy

Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk

Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk zajęli drugie miejsce w tegorocznym w Rajdzie Nadwiślańskim. Z Puław załoga ŠKODA Polska Motorsport wywiozła 22 cenne punkty. Dzięki takiej zdobyczy Miko z Szymonem awansowali na podium klasyfikacji sezonu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2018. Zespół ŠKODA Polska Motorsport zwyciężył w klasyfikacji producenckiej RSMP.

- 3 runda RSMP okazała się dla nas bardzo pomyślna. Jak się domyślacie start w Rajdzie Nadwiślańskim nie należał do łatwych. Po udanym Rajdzie Świdnickim, gdzie byliśmy pod wrażeniem naszego debiutu i dobrej jazdy do samej mety przyszedł Rajd Dolnośląski który to okazał się ciężki. Muszę Wam jednak przyznać, że wyniosłem z niego również bardzo dużo uśmiechów, ponieważ jechaliśmy naprawdę przyzwoicie i na miarę oczekiwań, które sobie stawiam. Całościowo jazda okazała się jednak trochę za szybka, ponieważ nie dotarliśmy do mety - napisał Mikołaj Marczyk na swoim fan page.

- 3 tygodnie przed Rajdem Nadwiślańskim nie były więc przyjemne. Bardzo chciałem, żeby ten rajd już się odbył, ponieważ byłem po prostu trochę zły na siebie i chciałem znowu wsiąść do rajdówki i odczarować ostatnie zdarzenie. Sam rajd miał trudności w innych elementach niż pierwsze dwa. Tutaj trasy są nizinne, w większości równe, a zakrętów jest względnie niewiele. Jak już są to nie mają naturalnego charakteru, a bardziej są to 90 stopniowe skrzyżowania. Gdy na rajdzie nie ma wielu zakrętów to trzeba maksymalnego skupienia, żeby te które są przejechać bardzo dobrze. Żeby tak właśnie przejechać zakręt to dużym ułatwieniem jest zahamować w punkt, bo wtedy masa samochodu jest w większości na przodzie, koła są dociążone i auto ma chęć, żeby skręcić. No i tutaj zaczynają się schody, bo asfalty są śliskie, w samych zakrętach często jest dużo piasku, a prędkości z których hamujemy niejednokrotnie sięgają blisko 200 km/h. Gdybyśmy nie wyhamowali na wprost zazwyczaj jest sad z którego ciężko byłoby wygrzebać się po błędzie. Jak sobie to wszystko razem przeanalizowaliśmy to wyszło nam, że żeby nabrać pewności i spokoju trzeba ten rajd na 100% ukończyć, a żeby to zrobić na 100% nie można ryzykować.

 

- Przy moim niewielkim doświadczeniu niestety takie założenie powoduje spory spadek tempa. Powiem Wam, że na 119 kilometrów rajdu może udało mi się zahamować raz precyzyjnie w punkt i szczerze Wam przyznam, że nasza jazda była średnia. Rajdowe doświadczenie pokazuje mi coraz częściej, że czekają mnie w życiu jeszcze starty z różnymi nastawieniami. Dobry kierowca rajdowy to taki, który wykonuje plan zespołu, patrzy w przyszłość i daje się powstrzymać chęci szybkiej jazdy, która zawsze stanowi pokusę.

- Tak więc I pętla rajdu była badawcza, II pętle uważam, że pojechaliśmy naprawdę OK i dzień zakończyliśmy 17 sekund za Tomkiem i Damianem oraz 11 sekund za Kubą i Kamilem. Drugi dzień rozpoczęliśmy dokładnie z takim samym założeniem sprawdzenia I pętli i określenia się co chcemy zrobić w II pętli. Dość szybko nasz plan został zweryfikowany, ponieważ Tomek i Damian zaliczyli awarię, a Kuba z Kamilem nam uciekli.

- W tym miejscu chciałbym pogratulować Tomasz Kasperczyk Rally Driver wspaniałej formy w ten weekend i doskonałej jazdy- chłopaki zrobili wspaniałą robotę i dla mnie, pomimo braku mety, są zwycięzcami tego rajdu.

- Na ostatniej pętli mieliśmy dość dużą stratę do Kuby i Kamila i przewagę nad Filipem i Kamilem. Nie jechało się łatwo, żeby nie przesadzić, ale dojechać do mety. Chciałem zaatakować i zrobić dobry czas na PowerStage, ale walczyłem w trakcie jazdy ze sobą. Z jednej strony jechało nam się dobrze, ale co kilka kilometrów przypominałem sobie, że trzeba dojechać do mety i psułem kilka hamowań.

- I taki to był dla nas właśnie rajd. Tak naprawdę zakończony we wspaniały sposób, bo 2 miejsce w klasyfikacji generalnej to naprawdę dobra pozycja już w trzecim rajdzie RSMP. Gratulacje dla zespołu GO+ Cars, ponieważ pokazali wspaniałą formę w kolejnym już rajdzie, a Kuba prezentuje nie tylko szybką jazdę, ale i chłodną głowę, co budzi mój szacunek. Wraz z całym zespołem czujemy się dobrze i wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze. Na Rajdzie Śląska chciałbym być już dobrze przygotowany i w formie mentalnej podobnej do tej z Rajdu Świdnickiego i Rajdu Dolnośląskiego. Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę wykonywać progres jako kierowca.

- Specjalne podziękowanie po rajdzie kieruję do moich najbliższych współpracowników rajdowych, którzy razem ze mną realizowali plan od początku do końca- Szymon, Jarek, Łukasz i Tomek- dzięki! Dziękuję bardzo partnerom bez których nie mielibyśmy możliwość przeżywać tych wspaniałych emocji: ŠKODA Polska Volkswagen Financial Services Polska RallyShop.pl Pirelli Polska Ubezpieczenia Rajdowe Rożek Brokers Group

- Oraz kibicom, których wsparcie odczuwam coraz bardziej. To dla mnie bardzo miłe, że jesteście!

Pozdrawiam serdecznie,
MikoMarczyk

Advertisement