Rally of Turkey 2018 - Łzy Breena

pią, 14 września 2018 godz. 13:40:04 skomentuj rajdy

Craig Breen | fot. Citroen Racing

Craig Breen, który po pierwszej piątkowej pętli zajmował drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Turcji, złapał kapcia na drugim przejeździe ponad 38-kilometrowego odcinka Çetibeli i stracił 45 sekund. Irlandczyk na mecie nie był w stanie powstrzymać emocji i komentując sytuację rozpłakał się. Problemy z ogumieniem na oesie mieli także Elfyn Evans, Mads Ostberg, Jan Kopecky, Pontus Tidemand, Kajetan Kajetanowicz i Simone Tempestini. Wszyscy kierowcy WRC zabrali ze sobą sześć twardych opon.

- Powietrze powoli schodziło z koła. Byłem na środku drogi i modliłem się, by nie wyjechać z niej. Nie wierzę w to. Kapeć pojawił się po 25 kilometrach - mówił Breen.

Rewelacyjne tempo na odcinku zaprezentowali kierowcy M-Sportu. Sebastien Ogier pokonał Teemu Suninena o 2,7 sekundy. Trzeci Jari-Matti Latvala stracił 9,2 sekundy. Kolejne miejsca wywalczyli Andreas Mikkelsen (+10,9) i Thierry Neuville (+18,2).

- Było dobrze. Bez kurzu ten oes daje sporo frajdy. Niektóre sekcje są bardzo wyboiste i bezwzględu na to, co w nich zrobisz jest ryzykownie - mówił Ogier.

- To dobry czas, ale odcinek jest szalony. Sporo razy uderzyliśmy w coś autem i naszymi ciałami. Mam nadzieję, że mój żołądek jest w porządku. Samochód w trudnych warunkach jest naprawdę dobry i mocny - komentował Suninen.

- W porównaniu do porannej pętli mieliśmy lepszą przyczepność, ale niektóre partie były bardzo kamieniste. Jestem zadowolony z czasu - relacjonował Latvala.

- Pojechaliśmy nieco ostrożniej. Naprawdę trudno ocenić, jak podstępnie jest. Trzeba zaufać swojemu doświdczeniu - komentował Mikkelsen.

Drugą piątkę otworzył Ott Tanak (+20,9). Za Estończykiem znaleźli się Hayden Paddon (+21,1), Elfyn Evans (+22,2), Mads Ostberg (+24,8) i Esapekka Lappi (+31,1).

- To nie jest nasz rajd - podsumował Tanak.

- Jest bardzo dużo kamieni. To najtrudniejsze warunki, w jakich jeździłem. Niektórzy podejmują pewne ryzyko. Czapki z głów przed nimi - oceniał Paddon.

- Nie wiem, co się stało. W połowie odcinka było bardzo dużo kamieni - mówił Evans.

- Nie wiem za bardzo, co się stało. Jestem zszokowany tym, czego doświadczyliśmy. Ocena sytuacji nie jest możliwa - komentował Ostberg, w którego Citroenie jedna z opon uległa delaminacji.

- Było gorzej niż rano. Mieliśmy dużo mniej przyczepności. Wydaje się, że zmiany, które wprowadziliśmy nie działają - informował Lappi.

Po pięciu odcinkach na czele znajduje się Andreas Mikkelsen. Na drugie miejsce awansował Sebastien Ogier (+12,7), a trzeci jest Thierry Neuville (+20,4). Kolejne miejsca zajmują Latvala (+21,5), Ostberg (+22,1) i Paddon (+30,6).

Po tym jak większość zawodników z WRC 2 przebiła oponę oes na swoje konto zapisał Pedro Heller, który o 0,9 sekundy pokonał Chrisa Ingrama. Pontus Tidemand stracił ponad dwie minuty, Jan Kopecky blisko dwie i pół minuty, Kajetan Kajetanowicz blisko trzy, a Simone Tempestini blisko cztery minuty. Po pięciu oesach Ingram ma za sobą Tidemanda (+6,3), Kopecky'ego (+23,6), Hellera (+1:32,0), Tempestiniego (+2:29,5) i Kajetanowicza (+3:43,1).

fot. Citroen Racing