Acropolis Rally 2018 - Łukjaniuk urwał koło

sob, 2 czerwca 2018 godz. 11:04:36 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk, który prowadził w klasyfikacji generalnej Rajdu Akropolu, stracił szanse na zwycięstwo w trzeciej rundzie FIA ERC. Rosjanin uszkodził zawieszenie w swojej Fieście R5 na odcinku Drossohori 1.

- Było podobnie jak na Azorach w zeszłym roku. Starałem się jechać ostrożnie i wolno, ale uderzyłem w coś na wewnętrznej zakrętu. Uszkodziłem drążek kierowniczy. Teraz musimy porozmawiać z zespołem - mówił Łukjaniuk, który dojechał do mety ze stratą około 20 minut.

Kapcia na odcinku złapał Jurij Protasov (+3:29,7), który zmieniał koło. Na trasie zatrzymał się także Eyvind Brynildsen (+2:49,4), a Juuso Nordgren (+3:23,2) dojechał do mety z dwiema przebitymi oponami. Fin wycofał się z rywalizacji, ponieważ nie miał już kół zapasowych.

- Coś uszkodziłem z tyłu auta, ale nie wiem co? - mówił Nordgren.

- Złapaliśmy kapcia i zmieniliśmy koło na oesie. Straciłem około dwóch minut - donosił Protasov.

- Powietrze powoli schodziło z opony i postanowiliśmy zatrzymać się, by zmienić koło. To było podstępne miejsce. Mój plan polegał na spokojnej jeździe. Jest sporo kamieni, ale niestety złapałem kapcia - komentował Brynildsen.

Najszybszy na odcinku był Bruno Magalhaes, który został nowym liderem rajdu. 11,4 sekundy do Portugakczyka stracił Łukasz Habaj. Trzeci był Hubert Ptaszek (+18,9), czwarty Norbert Herczig (+21,9), a piąty Grzegorz Grzyb (+22,2).

- To szalony oes. Jest sporo kamieni i starałem się unikać ich. Lepiej było nie tracić czasu przez kapcie. W niektórych zakrętach nie byłem skoncentrowany, ponieważ nie widziałem drogi. Jest sporo głazów - podsumował Magalhaes.

- Ciężko opisać to słowami. Nigdy nie widziałem czegoś takiego. Jest sporo kamieni. To najtrudniejszy oes w moim życiu - oceniał Habaj.

- To wszystko, co mogę zrobić z moją pozycją na drodze. Jest bardzo ślisko i staraliśmy się przetrwać - komentował Ptaszek.

- To dopiero początek rajdu. Niestety nasza pozycja na drodze nie jest dobra. Czyścimy - tłumaczył Herczig.

- To trudny oes. Spodziewałem się tego. Jestem zadowolony z tego, że tu jestem - informował Grzyb.

- Wydawało mi się, że złapałem kapcia, ale nie przebiłem opony. Straciłem sporo czasu - mówił Tsouloftas (+1:03,9).

- Jest ślisko, ale spodziewałem się tego. Jest w porządku - mówił Galatariotis (+25,3).

W klasyfikacji generalnej Magalhaes ma za sobą Hercziga (+43,3), Ptaszka (+44,1), Grzyba (+45,9) i Galatariotisa (+1:11,8). Łukasz Habaj traci do punktowanej dziesiątki ponad trzy i pół minuty.

fot. FIA ERC