Acropolis Rally 2018 - Łukjaniuk pokazuje tempo, kapeć Habaja

nie, 3 czerwca 2018 godz. 12:56:08 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk, który dziś korzysta z systemu Rally2, popisał się najlepszym czasem na drugim przejeździe odcinka EKO Grameni. Kierowca Fiesty na blisko 22-kilometrowej próbie o 26,9 sekundy pokonał Juuso Nordgrena. Trzeci był Eyvind Brynildsen (+28,1), a czwarty Norbert Herczig (+30,8). Za piątym Bruno Magalhaesem (+45,5) znaleźli się Grzegorz Grzyb (+47,5), Orhan Avcioglu (+49,5) i Hubert Ptaszek (+49,7). Ponad trzy i pół minuty po kapciu stracił Łukasz Habaj.

- Wykonaliśmy dobrą robotę. Miałem dobre tempo. Dziękuję Pirelli za fantastyczne opony - komentował Łukjaniuk.

- Naszym celem nie jest walka z Alexem. Chcemy dojechać do mety. W tym momencie o nic nie walczymy, musimy tylko dojechać - informował Nordgren.

- Źle zrozumiałem notatki i przez moment odpuściłem, ale to był dobry atak. Wczoraj straciliśmy trzy minuty, a teraz do lidera tracimy mniej, więc prowadzilibyśmy, ale... - mówił Brynildsen.

- Mam dobre wyczucie. Mamy cztery nowe opony i czuć różnicę. Za daleko polecieliśmy na hopie, ale to nic - komentował Herczig.

- Nie lubię tego odcinka. Ciężko wyczuć przyczepność. Jadę ostrożnie i chcę przetrwać - mówił Magalhaes.

- Samochód świetnie pracuje i nie mamy problemów. Odcinek jest trudny. Jechaliśmy wolno, może zbyt ostrożnie, ale zostaliśmy na drodze. Musimy przetrwać. Został jeden oes - podsumował Grzyb.

- Nie atakuję. Utrzymujemy naszą pozycję. Załoga przed nami ma 40 sekund przewagi. Myślę, że nasza jazda jest wystarczająca - komentował Ptaszek.

- Jest bardziej czysto. Zachowujemy ostrożność i bawimy się - informował Galatariotis (+51,8).

W klasyfikacji generalnej czołową szóstkę tworzą Magalhaes, Herczig (+36,2), Ptaszek (+1:28,9), Brynildsen (+2:25,0), Galatariotis (+3:00,1) i Grzyb (+5:11,5). W klasyfikacji etapu szanse na punkty mają Łukjaniuk, Nordgren (+42,5), Brynildsen (+1:01,7), Herczig (+1:21,1), Ptaszek (+1:26,8), Magalhaes (+1:49,8) i Avcioglu (+2:05,4).

fot. FIA ERC