Azores Airlines Rallye 2018 - Łukjaniuk pewnym liderem

sob, 24 marca 2018 godz. 15:33:16 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautov prowadzą w klasyfikacji generalnej Rajdu Azorów na koniec pierwszej sobotniej pętli zmagań. Rosyjski duet zapisał dziś na swoje konto dwa odcinki specjalne i ma 37,8 sekundy przewagi nad Ricardo Mourą i Antonio Costą. Podium jak na razie uzupełniają Bruno Magalhaes i Hugo Magalhaes (+1:08,9).

- Jestem zaskoczony. Spodziewałem się, że przez zepsute hamulce stracę 3-5 sekund. Jestem zadowolony - mówił Łukjaniuk.

- Musiałem zatrzymać się pod koniec odcinka, ponieważ pojawiło się sporo kurzu wznieconego przez drugie auto - komentował Moura.

- Nie mam tylnego dyferencjału. Jestem zaskoczony tym, że straciłem tylko pięć sekund - informował Magalhaes.

O czwarte miejsce oraz zwycięstwo w klasyfikacji juniorów do lat 28 zaciekły bój toczą Chris Ingram i Ross Whittock (+1:36,4) z Martinem Kocim i Filipem Schovankiem (+1:39,0).

- To dobra zabawa, ale opony są całkowicie zużyte. Jestem zadowolony - mówił Ingram.

- Jest w porządku. Nie miałem problemów. Bawimy się i staramy się unikać błędów - komentował Koci.

Szóste miejsce zajmuje załoga Ahlin/Sjoberg (+2:23,8). Walkę o siódme miejsce jak na razie wygrywają Habaj i Dymurski (+4:02,0). Polski duet ma za sobą Hercziga i Ferencza (+4:06,3), Rego i Henriquesa (+4:06,4) oraz Botkę i Mesterhaziego (+4:14,9).

- Bez wielkich dramatów. Wszystko jest w porządku - mówił Ahlin.

- Jestem zadowolony. Pierwszy raz jadę ten oes bez problemów technicznych. Naprawdę podobało mi się - podsumował Habaj.

- Starałem się jechać czystą linią. Jest w porządku - podsumował Herczig.

- Jazda jest bardzo trudna. Drugie auto wznieca spory kurz. Na niektórych partiach odcinka nie jest łatwo - informował Rego.

- To perfekcyjny oes - mówił Botka.

W klasyfikacji etapu czołową siódemkę tworzą Łukjaniuk, Moura (+16,0), Herczig (+35,7), Magalhaes (+36,5), Ptaszek (+40,4), Kreim (+40,5) i Habaj (+40,8).

Blisko 4-kilometrowy oes Grupo Marques 2, który rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem, najszybciej pokonał Hubert Ptaszek, który o 1,7 sekundy wyprzedził Łukasza Habaja. Trzeci czas zanotował Tomasz Kasperczyk (+2,1), czwarty Antonio Dias (+2,4), piąty David Botka (+3,4), szósty Fredrik Ahlin (+3,8), a siódmy Ricardo Teodosio (+3,8).

- To dobra zabawa dla kibiców. Starałem się zrobić, co w mojej mocy. Jeszcze jedna pętla - mówił Ptaszek.

fot. FIA ERC