Azores Airlines Rallye 2018 - Łukjaniuk nie zwalnia

pią, 23 marca 2018 godz. 17:03:30 skomentuj rajdy

fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk nie zwalnia na trasach Rajdu Azorów i rozpoczął drugą piątkową pętlę od najlepszego czasu na odcinku Pico da Pedra Golfe 2. Na siedmiokilometrowej próbie Rosjanin był o 0,1 sekundy lepszy od Bruno Magalhaesa. Trzeci czas zanotował Ricardo Moura (+0,2), a czwarty był Martin Koci (+0,4). Cztery sekundy stracili Chris Ingram i Fredrik Ahlin.

- Mam dość dobre wyczucie. Nawierzchnia jest sucha i możemy jechać pewniej - informował Łukjaniuk.

- Było w porządku. Wprowadziliśmy pewne zmiany, ale nie wiem, czy działają. Zobaczymy - mówił Moura.

- Bawiłem się na tym oesie. W niektórych miejscach jechałem ostrożnie. Mamy dobrą walkę z Chrisem, ale staram się skupić na sobie - podsumował Koci.

- Przyczepność jest lepsza. Oszczędzałem opony na kolejne oesy - informował Ingram.

- Nie było najlepiej - mówił Yates (+4,4).

- Zmieniliśmy opony i ustawienia amortyzatorów. Teraz jest dość dobrze - relacjonował Teodosio (+4,9).

- Teraz temperatura silnika jest w porządku. To był bardzo dobry oes - informował Botka (+6,8).

- Nie lubię tego odcinka. Wprowadziłem pewne zmiany w samochodzie i wyczucie jest inne, ale ogólnie chodzi o ten oes. Jest za wąski, jest sporo murków. Pojechałem źle - mówił Sousa (+10,0).

- Nie jestem zadowolony, ponieważ wiem, że mogę jechać lepiej. Zobaczymy. Nie chcę atakować i popełniać błędów - mówił Kasperczyk (+13,3).

W klasyfikacji generalnej Łukjaniuk ma za sobą Mourę (+21,0), Kociego (+40,5), Magalhaesa (+41,9) i Ingrama (+44,0). Drugą piątkę tworzą Ahlin (+1:10,8), Sousa (+1:24,4), Vieira (+1:44,2), Yates (+1:44,3) i Rego (+1:44,5). Łukasz Habaj traci do lidera ponad dwie minuty. Tomasz Kasperczyk jest 10,2 sekundy za rodakiem.

fot. FIA ERC