Azores Airlines Rallye 2018 - Łukjaniuk nie odpuszcza, trzeci czas Habaja

sob, 24 marca 2018 godz. 12:12:58 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk, który przewodzi stawce kierowców na trasach Rajdu Azorów, nie zwalnia tempa podczas drugiego etapu rywalizacji. Rosjanin rozpoczął dzień od najlepszego czasu na ponad 21-kilometrowym oesie Graminhais 1. Za kierowcą Fiesty R5 sklasyfikowano Ricardo Mourę (+2,7) oraz Łukasza Habaja (+18,3). Kolejne lokaty wywalczyli Chris Ingram (+21,9), Norbert Herczig (+23,5), Fabian Kreim (+23,8), Bruno Magalhaes (+25,2) i Martin Koci (+25,2). Załogi na trasie zmagały się z gęstą mgłą.

- Byłem dość ostrożny, zwłaszcza pod koniec odcinka. Zaciski hamulcowe zaczęły przeciekać - informował Magalhaes.

- Dziś atakuję. Muszę to robić. Jest sporo mgły - relacjonował Moura.

- Nie było źle. Warunki są zdecydowanie inne. Na początku odcinka nie miałem hamulców i popełniłem mały błąd - mówił Habaj.

- To zupełnie inny rajd niż wczoraj. Przyczepność jest dużo lepsza - komentował Ingram.

- Podobało mi się. Jest ciężko, ponieważ w niektórych miejscach przyczepność jest bardzo dobra i nagle znika - informował Herczig.

- Było bardzo ślisko i miejscami była bardzo gęsta mgła. Miałem może dwa momenty, ale jest w porządku - podsumował Kreim.

- Wyczucie nie jest złe, ale brakuje trakcji. Spróbowaliśmy innych mieszanek opon z przodu. Dziś musimy zarządzać ogumieniem - informował Magalhaes.

- Bawiłem się i byłem zbyt ostrożny, zwłaszcza na hamowaniach, ale to był dobry oes - mówił Koci.

- Widocznośc jest bardzo podstępna. Musieliśmy całkowicie liczyć na notatki, ale nie było źle - mówił powracający na trasy Hubert Ptaszek (+30,1).

- To był bardzo trudny oes. Jest ślisko. Nie popełniłem żadnego błędu i nie było dramatów. To wszystko - komentował Ahlin (+30,5).

- Wydaje mi się, ze źle wybrałem opony. Są za twarde - mówił Loubet (+30,6).

- Było w porządku. Nie podejmowałem ryzyka. We mgle jest trudno, ale jest w porządku. Dziś przyczepność jest lepsza - oceniał Pellier (+39,1).

- Na szczycie jest mgła i trudno atakować. Nadal tu jesteśmy - podsumował Yates (+39,6).

- Jest bardzo ślisko. Nie jest łatwo, ale wszystko było w porządku - mówił Rego (+42,9).

- Jest bardzo ciężko. Miałem kilka momentów. Chciałem dojechać do mety. Widoczność jest słaba i trudno utrzymać tempo - mówił Larsen (+45,3).

- W połowie odcinka obracałem się i uderzyłem w coś. Silnik przegrzewa się - mówił Sousa (+1:15,6), który uszkodził lewy przód swojego Citroena.

W klasyfikacji generalnej czołową piątkę tworzą Łukjaniuk, Moura (+24,5), Magalhaes (+57,6), Ingram (+1:06,0) i Koci (+2:08,4). Łukasz Habaj awansował na jedenaste miejsce. Do punktowanej dziesiątki traci 10,6 sekundy.