Rally di Roma Capitale 2018 - Łukjaniuk i Arnautow podbili Rzym, Grzyb z Wróblem na podium

nie, 22 lipca 2018 godz. 20:39:52 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk i Aleksiej Arnautow po stoczeniu zaciętego boju z Giandomenico Basso i Moirą Luccą (+7,5), wygrali Rally di Roma Capitale, asfaltową rundę mistrzostw Europy. Najniższy stopień podium zdobyli Grzegorz Grzyb i Jakub Wróbel (+1:04,2).

- Obawialiśmy się tego odcinka, ponieważ mały błąd mógł wszystko zepsuć, ale udało się i dobrze bawiliśmy się. Dziękuję każdemu w zespole! - mówił Łukjaniuk.

- Jesteśmy szczęśliwi. To był fantastyczny rajd. Dziękuję mojemu zespołowi, sponsorom i organizatorom - podsumował Basso.

- To świetne uczucie. Jesteśmy na trzecim miejscu. To była wielka bitwa z europejską i włoską czołówką. Przed rajdem nie spodziewałem się tego. To jest jak sen. Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami - mówił Grzyb.

Na czwartym miejscu sklasyfikowano najszybszych juniorów do lat 28. Fabian Kreim (+1:16,5) pilotowany przez Franka Christiana w pokonanym polu zostawił załogę Magalhaes/Magalhaes (+1:41,2) oraz Ingram/Whittock (+2:32,2). Kolejne pozycje wywalczyły duety Nordgren/Suominen (+2:34,7) i Ahlin/Sjoberg (+3:17,0).

- To był bardzo trudny rajd. Koniec był bardzo dobry dla kibiców. Jesteśmy zadowoleni. Sporo nauczyliśmy się. Teraz czekamy na kolejne asfaltowe wyzwanie - komentował Kreim.

- Zdobyliśmy kilka punktów. Ten rajd był trudny. Było wielu mocnych kierowców. Staraliśmy się atakować, by znaleźć się na podium, ale wczoraj mieliśmy problemy - podsumował Magalhaes.

- Jestem zadowolony. Pokazaliśmy naprawdę obiecującą prędkość. Dziękuję organizatorom za ten fantastyczny rajd - komentował Ingram.

- Chodziło tylko o doświadczenie. Mieliśmy czysty rajd. Po poprzednich pechowych startach jestem zadowolony, że zaliczyłem czystą i stabilną imprezę - oceniał Nordgren.

- To było inne doświadczenie. Miałem dobrą zabawę, ale teraz czekamy na szutry - mówił Ahlin.

- Nie wiem, co powiedzieć. Staraliśmy się. Mieliśmy pecha. Wierzę, że to doświadczenie poprawi nasze tempo. Może na Barum? - podsumował start Łukasz Habaj, który wróci z Włoch bez punktów.

Bonusowe punkty za drugi etap zdobyli Campedelli, Basso (+1,7), Łukjaniuk (+10,0), Griazin (+15,9), Ingram (+25,6), Grzyb (+32,4) i Magalhaes (+39,3).

W klasyfikacji sezonu na fotel lidera powrócił Łukjaniuk (120). Rosjanin ma za sobą Magalhaesa (111), Hercziga (62), Galatariotisa (50), Kreima (43) i Grzyba (40). Kolejną rundą FIA ERC będzie zaplanowany na koniec sierpnia Rajd Barum.

fot. FIA ERC