Rally di Roma Capitale 2018 - Łukjaniuk bez stabilizatora

sob, 21 lipca 2018 godz. 19:52:59 skomentuj rajdy
Tagi: Basso, Grzyb

Basso/Lucca | Fot. Facebook

Przed kończącym etap superoesem Giandomenico Basso zbliżył się na 17,1 sekundy do prowadzącego w Rally di Roma Capitale Aleksieja Łukjaniuka. Od OS5 rosyjska załoga jedzie z uszkodzonym stabilizatorem. Na trzecie miejsce awansował Fabian Kreim. Grzegorz Grzyb i Jakub Wróbel ustępują dwukrotnemu mistrzowi Niemiec o 0,6 sekundy.

Basso wygrał Santopadre - Arpino 2, wyprzedzając Kreima (+2,8), Grzyba (+4,8), Pollarę (+10,2), Ingrama (+10,6), Griazina (+11,1), Łukjaniuka (+11,6) i Andreucciego (+11,8).

- Wszystko OK, jesteśmy zadowoleni - powiedział Giandomenico Basso. -  W wynikach jest bardzo ciasno, ale ciśniemy! Bardzo trudno jest utrzymać takie tempo mając nowy samochód, nową pilotkę. 

- Jest coraz lepiej - ocenił Fabian Kreim. - Teraz czuję się pewniej. Zmieniliśmy setup, parę drobiazgów. Nie jest perfekcyjnie, ale lepiej.

- Bardzo lubię ten odcinek - mówił Grzegorz Grzyb. - Moim zdaniem to dzisiaj najlepszy oes. Samochód dobrze pracuje. Nie popełniamy błędów. Staramy się jechać czysto i szybko. Jesteśmy zadowoleni.

- Popełniliśmy mały błąd, ale czas nie jest zły - przyznał Marco Pollara. - Mieliśmy dużo frajdy. 

- Na poprzednim odcinku czas był dobry - komentował Chris Ingram. - Kierownica jest krzywa i muszę uważać, bo łatwo możemy wypaść z drogi.

- Nie mamy sprzęgła i przy startach cierpi skrzynia biegów. Już nie możemy cisnąć - oświadczył Nikołaj Griazin.

- Mamy powody, dla których jedziemy wolniej - wyjaśnił Aleksiej Łukjaniuk. - Na początku pierwszego odcinka uszkodziliśmy tylny stabilizator. Odłączyliśmy go i jedziemy bez stabilizatora. Nie chciałem o tym mówić. Tracimy trochę czasu, ale nie jest to takie ważne.

Paolo Andreucci spadł na piątą lokatę. - Jest dobrze. Tak jak na poprzednim odcinku, na drodze leżało dużo szutru. Jestem zadowolony z przejazdu. Jedziemy po punkty do mistrzostw Wloch.

Juuso Nordgren jest już siódmy. - Gdy widzieliśmy, jakie problemy mają inni uznaliśmy, że dobrze będzie utrzymać poranną taktykę. Gdybym atakował przy naszym asfaltowym doświadczeniu, również wpadlibyśmy w kłopoty.

Fredrik Åhlin cieszy się z progresji. - Jesteśmy bliżej liderów. Straciliśmy 8 sekund, a w poprzednim przejeździe było chyba dwadzieścia. Jedziemy bez koła zapasowego i uważam na kamienie.

Bruno Magalhães miał kłopoty z Fabią. - Silnik zgasł na prostej. Musiałem zrestartować silnik. Nie wiem, dlaczego tak się stało.

Z braku koła zapasowego, Simone Campedelli i Tania Canton wycofali się po podwójnym kapciu. 

Fot. facebook.com/GiandomenicoBassoOfficial