Lubenia ustawiła rywalizację [+video]

pią, 7 sierpnia 2009 godz. 21:29:41 rajdy

Grzyb/Mazur | Fot. rajd.rzeszow.pl- Pierwszy oes ustawił rywalizację - powiedział Grzegorz Grzyb, zwycięzca pierwszego dnia Karpackie 18 Rajdu Rzeszowskiego. - Wiadomo było, że Lubenia to zawsze był taki odcinek, który weryfikował umiejętności. Tym razem udało nam się przejechać czysto ten oes, nie popełnić żadnego błędu - no i i potem już trzymaliśmy tempo. Naprawdę niewiele kilometrów zrobiłem tym autem, więc jadę coraz czyściej i powinno to procentować w przyszłości.

Tomasz Kuchar, najszybszy na superoesie Browar w Rakszawie, awansował na drugie miejsce i traci 51 sekund do lidera. - Byłem na siebie zły za głupią pomyłkę na poprzednim oesie - żeby nie użyć mocniejszego słowa. Wyjechałem na superoes taki wściekły, że zanim nagrzały się gumy, w paru miejscach mogłem zakończyć jazdę - ale się udało. Uzyskaliśmy superczas i co ważne, zdobyliśmy 12 cennych punktów w mistrzostwach Polski. Sprawa tytułu jest nadal otwarta.

Michał Sołowow zakończył piątek na trzeciej pozycji. - Na pierwszym oesie dwa razy zakleszczyła nam się na hamowaniu skrzynia biegów i zostaliśmy na czwartym biegu. Za drugim razem wpadłem do rowu, musieliśmy cofać - a potem samoczynnie to się jakoś usprawniło. Następnie były umiarkowane przygody. Druga pętla była lepsza, bowiem jadąc z jedynką, permanentnie czyścimy drogę. Zawsze mamy lepiej na drugiej pętli, ale ostatni oes znów jechaliśmy jako pierwsi i było dramatycznie ślisko. Może się wydawać, że nie, ale to jednak ma znaczenie, osiada szadź i kurz - i trzeba czyścić drogę.

Kajetan Kajetanowicz zajmuje czwarte miejsce, jadąc najszybszą N-ką. - Nie ustrzegliśmy się dzisiaj błędów - jeden zakończył się wizytą w rowie, zawisnęliśmy z kołami w powietrzu. Dzięki kibicom udało się wrócić na drogę. Strata wyniosła jakieś 20, może 30 sekund. Spadliśmy z drugiego miejsca na czwarte.

Michał Bębenek traci 3,1 sekundy do Kajetana. - Na pierwszą pętlę wybrałem zbyt twarde opony i za bardzo się ślizgałem. Na drugiej była zdecydowana zmiana - i w czasach, i w jeździe. Odrobiliśmy sporo czasu. Było ciepło, w samochodzie temperatura sięgała kilkudziesięciu stopni. Jest OK, to dobra pozycja przed jutrzejszym dniem. Lokalny matador nie daje tu szans nikomu - co już chyba przed rajdem większość wiedziała. Natomiast pomiędzy mną a drugim miejscem jest zaledwie 9 sekund.

Czołową szóstkę uzupełnia Maciek Oleksowicz. - Szkoda Lubeni z pierwszej pętli. To najfajniejszy oes, no i wynikła strata czasowa, bowiem został nam przyznany kiepski czas. Liczyłem na to, że cały dzień pojadę szybko, a okazało się, że dopiero od drugiej pętli przyspieszyłem. Ostatni oes poszedł nam świetnie, kilka poprzednich też fajnie. W zasadzie nie było przygód - parę boków na żwirze. Na ostatnim oesie dotknęliśmy krawężnika.

Leszek Kuzaj po pierwszej pętli zmienił opony z Pirelli na BFGoodrich, wygrał dwa oesy i awansował na 10 miejsce. - Plan na jutro to nie złapać kapcia. Myślę, że będę mogł powalczyć z Grześkiem.

Sołowow/Baran / Fot. cersanitrally.pl

Fot. cersanitrally.pl

PUNKTACJA RSMP
1. Bouffier 82, 2. Kuchar 81, 3. Sołowow 68, 4. Kajetanowicz 60, 5. Kuzaj 55, 6. Oleksowicz 24, 7. Czopik 22, 8. Bębenek 21, 9. Staniszewski 19, 10. Typa 17.

PUNKTACJA MISTRZOSTW SŁOWACJI
1. Beres 106, 2. Grzyb 95, 3. Drotar 84, 4. Hadik 78, 5. Rzeźnik 56, 6. Landa 54, 7. Bełtowski 42, 8. Pech 30, Spitzmüller 30, 10. Olle 29, Melicharek 29.

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

sponsor relacji:

Dodaj do: