Long o kalendarzu WRC 2011
Promotor WRC, Simon Long powiedział Autosportowi, że do końca bieżącego sezonu gotowy będzie kalendarz Rajdowych Mistrzostw Świata 2011. Przyszłoroczny kalendarz powinna zatwierdzić Rada Światowa na posiedzeniu 24 czerwca - będzie to przejściowa wersja opracowana wspólnie przez FIA oraz International Sportsworld Communicators.
Sezon 2011 z nowym regulaminem technicznym, powinien rozpocząć nową erę w WRC. - Dużo myśleliśmy o 2011 i mamy już całkiem dobry pomysł na to, jak powinny wyglądać mistrzostwa - oświadczył Simon Long. - Stworzymy kalendarz, z którego będziemy dumni. Zamierzamy podnieść poprzeczkę w promocji światowej klasy serialu. Chcielibyśmy ogłosić ten kalendarz przed końcem roku.
Jak pisze Autosport, do kalendarza powinno trafić 14 rund - kandydatów jest ponad 20. - Będzie parę niespodzianek w wyborze rajdów - zapowiedział Long. - Niektóre rajdy są gotowe na poprawki i wprowadzenie innowacji, a inne nie. Dla organizatorów stanowi to wyzwanie. Jeżeli chcesz znaleźć się w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata, musisz osiągnąć światową klasę, musisz pokazać wszystko co najlepsze w rajdach kibicom i telewidzom na całym świecie.
Long przyznał, że w kalendarzu może pozostać pewien element rotacji. Najbardziej oczywistymi kandydatami na coroczną zamianę miejsc są Norwegia i Szwecja (choć ISC nie jest przeciwne organizowaniu dwóch rund na śniegu w sezonie) oraz Nowa Zelandia i Australia.
- Istnieją argumenty za tym, aby niewielka liczba rajdów podlegała rotacji - dodał Long. - Jednak szczerze mówiąc sądzimy, że cykl WRC potrzebuje szkieletu złożonego z dorocznych rund, z pewną elastycznością po bokach. DNA tych mistrzostw to zmienna nawierzchnia - szuter, asfalt, śnieg i lód. Chodzi o zachowanie równowagi, umieszczenie w kalendarzu różnych imprez i ułożenie tego w logiczny sens, z zachowaniem różnorodności jako serca WRC. Pojedziemy do niezwykłych miejsc, wybierzemy różne lokalizacje i chcemy to zmaterializować w kalendarzu na 2011 i lata następne.
Fot. Maurice Selden


