28. Rajd Argentyny 2008 - Loeb odpuścił - i wygrał

nie, 30 marca 2008 godz. 15:38:04 skomentuj rajdy

Fot. CitroenSebastien Loeb ostrożnie przejechał El Condor - i wyprzedził następnego w wynikach OS 20, Jari-Mattiego Latvalę o 10,7 sekundy. W deszczu i mgle zjeżdżano z wysokości 2122 m na metę, położoną na 1432 metrach.

- Miałem wystarczającą przewagę, żeby jechać ostrożnie - powiedział Sebastien Loeb, którego już tylko superoes w Cordobie dzieli od czwartej wygranej w Argentynie. - Warunki znowu są niesamowite i na tych oponach nie da się jechać. Musimy coś z tym zrobić, bo to może być niebezpieczne. Jeszcze nie dotarliśmy do mety - widzieliśmy, co się stało z Petterem. Mikko wrócił na piąte miejsce. Lepiej byłoby, gdyby również Petter nas przedzielił.

- Nie uwierzylibyście, jak wyglądał ten oes - zaczął Chris Atkinson po sforsowaniu El Condor. - Było po prostu strasznie. Cały team zamierzał dzisiaj świętować dwa miejsca na podium, ale się nie udało.

- To bardzo dobry weekend dla Citroena - przyznał Dani Sordo. - Jestem zadowolony z samochodu - okazał się perfekcyjny. Nawierzchnia nie była łatwa. Ten wynik jest bardzo ważny dla mistrzostw i oczywiście doda mi pewności.

- To fantastyczne! - zachwycał się czwarty w rajdzie, Conrad Rautenbach. - Tego ostatniego odcinka nie mogłem przejechać wolniej, a i tak wszędzie się ślizgałem. Cieszę się, że został już tylko superoes.

- Po piątku zdecydowanie nie sądziłem, że mogę zdobyć tyle punktów - powiedział Mikko Hirvonen. - Byłem bardzo rozczarowany. Prowadziliśmy z dużą przewagą i miałem trochę pecha, uderzając w kamień. Piąte miejsce jest bardzo dobre z punktu widzenia mistrzostw. Sebastien jest blisko. Walka trwa!

- Ostatni oes był niewiarygodny - powtórzył za kolegami Federico Villagra. - Bardzo trudny rajd. Mieliśmy dużo problemów i jestem szczęśliwy z powodu tych wszystkich ludzi tutaj w górach, że dojechaliśmy w to miejsce.

Gigi Galli, czwarty na El Condor, wspiął się na siódmą lokatę w rajdzie. - To były najgorsze warunki, jakie widziałem w życiu. Dobrze, że tu jestem. Mam nadzieję, że w Jordanii będzie sucho...

Po ostatni punkt zmierza Andreas Aigner, bliski pierwszego zwycięstwa w PCWRC. - Było dużo mgły, błoto, ślisko - opowiadał junior Red Bulla. - Trafiliśmy prawym przednim kołem w kamień i uderzyłem się w rękę - teraz mocno boli.

Matthew Wilson złamał przednie zawieszenie Focusa. Nasser al-Attiyah nie dojechał N14-ką po drugie miejsce w PCWRC. Zatrzymał się przed El Condor z przegrzanym silnikiem. - Cisnęliśmy tak mocno, jak się dało - mówił wyczerpany Sebastian Beltran. - Teraz chcę już tylko ukończyć ten rajd.

Jari Ketomaa powinien zostać liderem mistrzostw świata samochodów seryjnych. - Wygląda na to, że udało się osiągnąć podium - komentował kierowca N12-ki. - Samochód pracuje i mam nadzieję, że zdołam wrócić do Cordoby. Oes był niewiarygodny - strasznie śliski i na tych oponach, w tych warunkach nie dało się jechać.

W Dziewiątce Martina Rauama przegrzewa się silnik, pracujący w trybie awaryjnym od OS 19. Amjad Farrah uszkodził zawieszenie, tracąc 2.15 na El Condor. Jordańczyk jest szósty, ale Martin Prokop ma szanse na odrobienie 4,6 sekundy na superoesie. Travis Pastrana od Mina Clavero ma kłopoty ze skrzynią biegów i korzysta tylko z dwójki.