Rajd Polski 2017 - Latvala nie poddaje się

nie, 2 lipca 2017 godz. 07:19:26 skomentuj rajdy

Juho Hanninen  | fot. TGRWRC

Juho Hanninen zakończył sobotnią część rywalizacji z trasami Rajdu Polski na jedenastym miejscu, ale wydarzeniem w zespole Toyoty była awaria Yarisa WRC Jari-Matti Latvali, która wykluczyła Fina z walki o zwycięstwo na Mazurach. Trzeci do momentu przerwania jazdy kierowca tracił do lidera nieco ponad dziesięć sekund i dziś powalczy już tylko o punkty do klasyfikacji zespołów.

Bezproblemowego dnia nie miał także Hanninen, który walczył z silnikiem swojego Yarisa i był zmuszony do utrzymywania wysokich obrotów, co w połączeniu ze zmaganiami z koleinami i trudnymi warunkami zakończyło się spadkiem na jedenastą lokatę.

- To był bardzo trudny dzień dla nas. W piątek straciliśmy Esapekkę, a wczoraj problemy miał Jari-Matti. Musimy ciężko pracować i nadal uczyć się. Szkoda tego, co się stało. W każdym razie przebadamy samochód, by zrozumieć, co się stało i mamy nadzieję, że Jari-Matti zgarnie punkty na Power Stage. To był też ciężki dzień dla Juho. Wierzymy, że na mecie rajdu zdobędziemy kilka punktów. Jest szansa, że oba samochody zdobędą je i to jest cel na niedzielę - mówił Tommi Makinen, szef zespołu.
Jari-Matti Latvala | fot. TGRWRT
- Jestem bardzo rozczarowany wycofaniem się z sobotnich zmagań. Na szesnastym odcinku musiałem zatrzymać się z powodów technicznych. To nie był nasz dzień. Do tego czasu miałem dobre wyczucie. Straciliśmy okazję zdobycia cennych punktów do klasyfikacji mistrzostw. Jedyną rzczą, jaką możemy zrobić to walka. Nigdy nie poddajemy się i nie mogę doczekać się powrotu do rywalizacji - podsumował Jari-Matti Latvala.

- To był bardzo frustrujący dzień, ale najważniejsze jest to, że jesteśmy na jego mecie. Przez problemy naszych kolegów ważne jest, by dotrzeć do mety i zdobyć kilka punktów. Miałem problemy z turbiną i musiałem utrzymywać wysokie obroty, ale było w porządku. Wiedzieliśmy, co robić. Popołudnie było dobre, ale złapaliśmy wolnego kapcia, który kosztował nas trochę czasu. Na ostatnim odcinku koleiny był naprawdę głębokie. To była prawdziwa walka. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie lepiej - mówił Juho Hanninen.

Na dziś zaplanowano dwa dwukrotnie pokonywane odcinki. Pętlę stworzą próby Orzysz (11,15 km) i Paprotki (18,68 km), które w drugim przejeździe będą stanowić Power Stage. Dzień rozpocznie się o 8:10, a zwycięzcę poznamy około godziny 13:00.