Azores Airlines Rallye 2018 - Larsen zablokował oes

sob, 24 marca 2018 godz. 13:14:06 skomentuj rajdy

Frank Tore Larsen | fot. FIA ERC

Frank Tore Larsen pilotowany przez Torsteina Eriksena rozbił swoją Fiestę R5 na pierwszym przejeździe odcinka Tronqueira i zablokował trasę próby. Oes został wstrzymany i został wznowiony po bliko 50 minutach przerwy. Norweg zajmował dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Azorów.

Blisko 22-kilometrowy oes Tronqueira 1 najszybciej pokonał Aleksiej Łukjaniuk, który popełnił jeden błąd na odcinku. Drugi czas zanotował Bruno Magalhaes (+6,3), a trzeci był Ricardo Moura (+7,2). Czołową piątkę uzupełnili Węgrzy: David Botka (+12,1) i Norbert Herczig (+13,1). Szósty był Hubert Ptaszek (+15,2).

- Obracałem się na odcinku. Pedał hamulca jest bardzo miękki i nie mogłem poprawnie używać go w zakrętach. Wypadłem na miękki grunt - mówił Łukjaniuk.

- Uszkodziłem tylny dyferencjał. Teraz chcemy przejechać superoes i na serwisie wymienić go - informował Magalhaes.

- Obracałem się i uderzyłem w coś tyłem. Mieliśmy szczęście, że nie złapaliśmy kapcia - relacjonował Moura.

- Było dobrze. Samochód nadal przegrzewa się - informował Botka.

- Było w porządku. Mam dość dobre wyczucie. Jesteśmy tutaj pierwszy raz, ale czuję się pewnie. Jestem zadowolony - podsumował Herczig.

- Przyczepność zaskoczyła mnie. Była bardzo słaba. W wąskich partiach było trudno - mówił Ptaszek.

- Było w porządku. Nie podejmuję ryzyka. Jest bardzo wąsko i technicznie. Starałem się pojechać czysto, ale byłem zbyt ostrożny - komentował Koci (+15,5).

- Było w porządku. Chcieliśmy pojechać stabilnie i czysto. Prawie jesteśmy pierwszą załogą na trasie, więc nie jest łatwo - informował Ahlin (+16,5).

- To bardzo podstępny oes. Czasami jest bardzo ślisko i wąsko. Popełniłem dwa małe błędy - komentował Kreim (+16,7).

- Popełniłem błąd w drugim zakręcie. Zatrzymałem się i straciłem trochę czasu. Nie jest dobrze - mówił Loubet (+18,3).

- Jest bardzo ślisko i mocno się ślizgałem. Straciłem pewność siebie. Byłem blisko dwóch obrotów - komentował Teodosio (+18,5).

- Straciłem wspomagania kierownicy na siedem kilometrów przed metą. Jestem wykończony - tłumaczył Habaj (+25,7).

- Było w porządku. Miałem dobry rytm - mówił Fontes (+26,8).

- W połowie odcinka złapałem kapcia - tłumaczył Ingram (+27,4).

- Na tym odcinku jechałem bezpiecznie, ponieważ jesteśmy na drugim miejscu w naszych mistrzostwach, co jest dobre dla nas - informował Rego (+34,7).

- Było źle. Popełniłem dwa błędy. W porządku, uczymy się samochodu i mieliśmy trochę zabawy - komentował Pellier (+37,0).

- Teraz jesteśmy pierwsi na trasie. Frank rozbił się, a potem dogoniliśmy kierowcę Hyundaia - mówił Yates (+1:45,9).

W klasyfikacji drugiego etapu czołową siódemkę tworzą Łukjaniuk, Moura (+9,9), Magalhaes (+31,5), Herczig (+36,6), Kreim (+40,5), Koci (+40,7) i Habaj (+44,0). Ósmy jest Ptaszek (+45,3).

W klasyfikacji generalnej czołową piątkę tworzą Łukjaniuk, Moura (+31,7), Magalhaes (+1:03,9), Ingram (+1:33,4) i Koci (+1:36,7). Szóste miejsce zajmuje Ahlin (+2:24,9), a o siódme walczą Rego (+4:03,6), Habaj (+4:05,2), Herczig (+4:07,2) i Botka (+4:16,4).

fot. FIA ERC