Rajd Dolnośląski 2018 - Kotarba cieszy się z dwudniowego formatu rajdów

śro, 16 maja 2018 godz. 17:47:59 skomentuj rajdy

Łukasz Kotarba | fot. Mateusz Banaś

Łukasz Kotarba, drugi zawodnik klasy Open N na Rajdzie Świdnickim-Krause testował dziś na odcinku Kamionki. Kierowca Lancera skupił się na sprawdzeniu opon Pirelli, z których nie korzystał do tej pory. Dzisiaj asfalt na trasie był wilgotny i wraz z kolejnymi przejazdami przesychał.

- Po Rajdzie Świdnickim-Krause narzekałeś na jednodniowy system rozgrywania rajdów. Teraz czekają nas dwa rajdy dwudniowe. To krok w dobrą stronę?

ŁK: - Sam nie wiem, jaki jest powód tej zmiany. Wszelkie obietnice przed sezonem mówiły o rywalizacji jednodniowej. Dla mnie dwudniowe imprezy są lepsze. Można skorzystać z systemu Rally2 i nie mamy sprinterskich rajdów jak w Czechach, czy na Słowacji. Jeden głupi, mały błąd podczas jednodniowej imprezy od razu eliminował z rywalizacji. Dwudniowe rajdy są dobre dla zawodnika i pozwalają wrócić do walki drugiego dnia. Dobrze byłoby, gdybyśmy zwiększyli też ilość kilometrów, ale nie narzekajmy. Mamy 120 km i zobaczymy, jak to dalej się potoczy. Duszniki są krótkim zapętlonym odcinkiem i jeden błąd powoduje, że traci się czas. My pojedziemy najszybciej jak potrafimy i zobaczymy, czy spełnimy nasze oczekiwania.

- W klasie Open N w tym roku startuje mistrz Polski: Filip Nivette. Jak zapatrujesz się na tak mocnego rywala w swojej grupie?

ŁK: - Bardzo ciężko nawiązać z nim walkę. Jest bardzo doświadczony. Przesiadł się z szybkiego samochodu na nieco wolniejszy i jeżeli będzie dojeżdżał do met rajdów i zrealizuje swoje plany, to na koniec sezonu będzie zwycięzcą. My na pewno jesteśmy dużo słabsi na szutrze i na lipiec planujemy spore testy. Spróbujemy poprawić nasze wyniki. Chciałbym nawiązać z nim kontakt. Może nowe opony, które dziś testujemy, poprawią nasze rezultaty.

- Jesteśmy w trakcie testów. Dziś skupiłeś się głównie na sprawdzeniu opon Pirelli. Czy będziesz korzystał z nich do końca roku?

ŁK: - Nie mogę tego potwierdzić, ponieważ do tej pory opony Michelina były dla mnie numerem jeden na suchym asfalcie. Pirelli są lepsze w zmiennych warunkach, takich, jakie mamy dziś. Jest wilgotno i asfalt przesycha. Dzisiejsze opony pracują dużo lepiej niż ogumienie Michelina. Życzyłbym sobie poprawy warunków, by sprawdzić na suchym asfalcie, jaka jest różnica w czasach.

Rozmawiał: Mateusz Banaś
Opracował: Łukasz Łuniewski

fot. Mateusz Banaś