Barum Czech Rally Zlín 2017 - Kopecky zmierza po siedem punktów

sob, 26 sierpnia 2017 godz. 18:08:42 skomentuj rajdy

Jan Kopecky | fot. FIA ERC

Jan Kopecky zapisał na swoje konto drugi przejazd blisko 23-kilometrowego Trojaka i jest o krok od zdobycia siedmiu punktów za zwycięstwo w pierwszym etapie Rajdu Barum. Fabryczny kierowca Skody o 2,1 sekundy wyprzedził Aleksieja Łukjaniuka i o 10,7 sekundy Romana Krestę. Ponad dwie minuty straty zanotował Bryan Bouffier, który na odcinku zmieniał koło.

- To był dobry oes. Nie ryzykowałem. Myślę, że wielu kierowców będzie miało kapcie. My na szczęście uniknęliśmy tego - komentował Kopecky.

- To był bardzo dobry oes - mówił Łukjaniuk.

- Nie było źle. Jestem zadowolony. To fantastyczna impreza i odcinki są bardzo dobre - podsumował Kresta.

Za oesowym podium znalazł się Vaclav Pech (+10,9). Piąty czas uzyskał Tomas Kostka (+14,5), szósty Marijan Griebel (+15,4), a siódmy Kajetan Kajetanowicz (+15,5).

- Teraz było bardzo źle. Wygląda na to, że straciłem napęd na tylne koła. Walczyłem z tym - mówił Kostka.

- Jestem zadowolony z mojego czasu. Było w porządku. Mogłem być szybszy - komentował Griebel.

- Jestem całkiem zadowolony. To był dobry oes. Nie podejmuję dużego ryzyka - informował Kajetanowicz.

Dziesiątkę na odcinku uzupełnili Jose Antonio Suarez (+16,2), Jan Cerny (+16,4) oraz Bruno Magalhaes (+21,3). Łukasz Habaj stracił 28,1 sekundy.

- Hamulce były w porządku. Nie jestem zadowolony. Popełniłem za dużo błędów. Uderzyłem w coś. Jest bardzo trudno. Za mocno atakowałem - mówił Cerny.

- Było dobrze. To trudny oes. Opony są gorące, ale miałem dobre wyczucie. Czas nie jest zły - mówił Magalhaes.

- Ten oes jest bardzo podstępny, ale bawiłem się. Wszystko jest dobrze - informował Koci (+23,1).

- To bardzo podstępny odcinek. Nie pamiętam, kiedy uszkodziłem felgę - komentował Griazin (+23,2).

- To bardzo dobry oes. Wszystko świetnie pracuje i czas jest całkiem dobry - oceniał Odlozilik (+29,1).

Po ośmiu odcinkach Kopecky ma za sobą Łukjaniuka (+17,3), Pecha (+46,6), Griebela (+1:05,8), Krestę (+1:06,4), Kostkę (+1:09,1) oraz Kajetanowicza (+1:12,5).

W ERC2 liderem jest Tibor Erdi., a w ERC3 Aleks Zawada.

fot. FIA ERC