Koniec walki?
23-kilometrowy Värmullsåsen z metą pod stokiem narciarskim niedaleko Hagfors, przypuszczalnie zakończył walkę o zwycięstwo w Rally Sweden. Sebastien Loeb prowadził na pierwszym międzyczasie, lecz od drugiego stopniowo coraz więcej tracił do Mikko Hirvonena, finiszując 7,3 sekundy za liderem.
- W połowie odcinka byliśmy z przodu, ale potem źle pojechałem na zjeździe. Jest naprawdę ciasno - powiedział Mikko Hirvonen.
- Postanowiłem zakończyć walkę - oświadczył Sebastien Loeb. - Teraz próbujemy ukończyć rajd na drugim miejscu. Popełniłem kilka błędów, było parę momentów na oesie. Jechałem w limicie, ale on jest tu zbyt mocny.
Jari-Matti Latvala stracił 3,7 sekundy do Loeba: - Na odcinku znajdowało się dużo szutru. Przyczepność była OK, ale jechaliśmy spokojnie.
- Próbuję ukończyć rajd - to jest w tej chwili najważniejsze - mówił Dani Sordo. - Trudno tak jechać, nie cisnąc, trudno z opisem i w ogóle - ale jest OK.
Marcus Grönholm zmieścił się w czołowej piątce. - Zawsze zaczynamy odcinek bardzo szybko, ale chyba źle traktuję opony, bo potem tracimy i tracimy. Być może nie potrafię jechać na tych oponach.
- Fajny odcinek, końcówka dosyć zdradliwa - komentował Sebastien Ogier. - Absolutnie nie ryzykowałem, jechaliśmy bardzo wolno. Czas jest OK - po prostu jedziemy dalej.
- Te dwa oesy były OK - uznał Henning Solberg. - Na drodze leży dużo śniegu i szutru. Bardzo trudno się jedzie. Mam doświadczenie w zimowych rajdach, wiem, jak to jest.
- Ten odcinek był naprawdę trudny - wtórował Henningowi kolega z zespołu Stobarta, Matthew Wilson. - Opis nie był właściwy i nie czułem się pewnie na nowej sekcji pod koniec. Bardzo zdradliwy oes.
Mads Østberg ponownie stracił ponad minutę. - Od początku poprzedniego oesu nie działają hamulce. Nie wiem, co się stało. Mój pech nigdy się nie skończy.
- Ja też mam problem - zdradził Petter Solberg, dziewiąty na OS 18. - Nie wiem, co to jest, ale samochód dziwnie się zachowuje i brakuje mocy.
Fot. Ford