Rally Mexico 2016 - Koniec maratonów w WRC

pią, 11 marca 2016 godz. 15:58:43 skomentuj rajdy
Tagi: rajd meksyku, wrc

Jari-Matti Latvala / fot. Volkswagen Motorsport

Przyszłość długodystansowych oesów w WRC wygląda blado po tegorocznym Guanajuato (80 km) zorganizowanym podczas Rajdu Meksyku.

Rozegrany w niedzielę odcinek specjalny Guanajuato, był najdłuższym oesem od czasu Tour de Corse 1986, pomijając rajdy w Afryce.

- Więcej tego nie zrobimy. Zdecydowanie nie - powiedział dyrektor Rajdu Meksyku - Patrick Suberville. - Cieszę się, że tego spróbowaliśmy, miałem pełne zaufanie do zespołu, że to zrobią, ale tego nie powtórzymy.

- Ważną rzeczą dla nas było to, że ludzie niezwiązani z rajdem podeszli do tego bezproblemowo i osiągnęliśmy to - dodał.

Dla celów organizacyjnych, oes był podzielony na trzy części, z trzema kierownikami oesu i trzema zestawami samochodów bezpieczeństwa.

- Mieliśmy więcej samochodów bezpieczeństwa na tym odcinku niż rajdówek - żartował.

- Z punktu widzenia promotora, 80 km to zbyt dużo. To nie dodaje żadnych wartości sportowych, ani komercyjnych i nie sprawia, że rywalizacja jest bardziej interesująca - uznał promotor WRC - Olivier Ciesla. - To nawet wątpliwe czy tak długi oes motywuje kierowców, aby pojechać na limicie, czy jedynie starać się doprowadzić samochód do mety. Nie zachęcamy rajdów do organizacji odcinków dłuższych niż 50 czy 60 km.

- Nie ma to żadnej wartości dodanej. Wytrzymałość jest już uregulowana w WRC - dodał.

fot. Volkswagen Motorsport