Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Kapeć Neuville'a

pią, 26 stycznia 2018 godz. 09:11:59 skomentuj rajdy

Thierry Neuville | fot. Hyundai Motorsport

Thierry Neuville, który liczył na odrobienie części poniesionych w czwartek strat, pechowo rozpoczął piątkową część rywalizacji z trasami Rajdu Monte Carlo. Belg złapał kapcia na blisko 27-kilometrowym oesie Vitrolles-Oze i stracił ponad 30 sekund.

- Nie mam pojęcia, co się stało. Na dziesięć kilometrów przed metą pojawił się alarm informujący o przebiciu opony. Jechaliśmy dalej i to była dobra decyzja. Po tym, co wydarzyło się wczoraj, nie ma to wielkiego znaczenia - informował Neuville.

Kierowcy M-Sportu oraz Thierry Neuville zabrali z serwisu cztery supermiękkie opony i dwie miękkie. Jari-Matti Latvala, Andreas Mikkelsen, Ott Tanak oraz zawodnicy Citroena zdecydowali się na cztery miękkie i dwie supermiękkie opony. Dani Sordo postawił na trzy miękkie i dwie supermiękkie opony, a Esapekka Lappi wybrał kombinację 3+3.
Thierry Neuville | fot. Colin Clark
Osiemdziesiąty oes w historii swoich startów w WRC oraz pierwszy w barwach Toyoty zapisał na swoje konto Ott Tanak. Estończyk był lepszy od Sebastiena Ogiera (+3,9), Elfyna Evansa (+5,4), Daniego Sordo (+8,3) oraz Jari-Matti Latvali (+11,0).

- Zgodnie z przewidywaniami środkowa partia odcinka była wilgotna. Było ciężko, ale jest w porządku. Jesteśmy tutaj - mówił Tanak.

- Czeka nas krótka dojazdówka, więc musimy jechać, ale jest w porządku. Odcinek był w porządku. Niektóre partie były zabrudzone, ale jest dobrze - komentował Ogier.

- Ogólnie rzecz biorąc było w porządku, ale nie perfekcyjnie. Jest ślisko i trudno, ale dobrze - mówił Evans.

- Nie jest źle, ale zmagałem się z wilgocią w połowie odcinka. Nie atakuję. Mamy trzy miękkie opony i dwie supermiękkie. Nie wiem, czy to dobry wybór - informował Sordo.

- Wszystko jest w porządku, ale trudno powiedzieć, jaki to oes. W niektórych miejscach było dość ślisko i nie czułem się pewnie. Było sporo podsterowności - tłumaczył Latvala.

Drugą piątkę otworzył Kris Meeke. Kierowca Citroena w pokonanym polu zostawił Esapekkę Lappiego (+16,4) oraz Andreasa Mikkelsena (+21,5). Czołową dziesiątkę zamknęli Bryan Bouffier (+29,6) i Thierry Neuville (+35,8). Craig Breen po problemach z hamulcami stracił ponad minutę.

- W porządku. Jest bardziej brudno i wilgotno niż spodziewałem się, że będzie. Jest sporo błota. Wybór opon nie ma na to wpływu - komentował Meeke.

- Byłem dość spokojny. Jest sporo brudu na drodze. Pojawiło się kilka niespodzianek, na które trzeba szybko reagować - relacjonował Lappi.

- Przestrzeliłem skrzyżowanie i musiałem zawracać. Nie było dobrze. Droga jest bardzo brudna. Jest podstępnie - donosił Mikkelsen.

- Nie mam hamulców. Uderzyłem w kamień, który był na środku drogi i coś uszkodziłem. Jadę tak 10 kilometrów - tłumaczył stratę Breen.

W klasyfikacji generalnej Ogier ma za sobą Sordo (+30,0), Mikkelsena (+34,9), Tanaka (+38,5), Lappiego (+49,9) i Latvalę (+1:02,5).

W WRC2 najszybszy okazał się Kevin Abbring, który o 1,8 sekundy pokonał Jana Kopecky'ego. Oesowe podium uzupełnił Eric Camilli (+5,7). Po trzech odcinkach Francuz ma 15,2 sekundy przewagi nad Czechem. Trzeci jest Teemu Suninen (+49,3).

fot. Hyundai Motorsport/Colin Clark