Kalendarz będzie później

wto, 24 listopada 2009 godz. 11:09:08 skomentuj rajdy
Tagi: wrc, isc, todt

Loeb/Elena | Fot. CitroenPromotor WRC, International Sportsworld Communicators poinformował, że w tym roku nie ogłosi projektu kalendarza rajdowych mistrzostw świata 2011. Projekt zostanie ujawniony dopiero z początkiem przyszłego roku.

Kalendarz złożony z 15 rund, ma odzwierciedlać wizję ISC dotyczącą przyszłości mistrzostw, łącząc klasyczne imprezy, takie jak Rajd Finlandii, z którym ISC podpisało 5-letni kontrakt, z rajdami na nowych rynkach. Plotki mówią o planowanej rundzie w Abu Zabi. Czekamy również, czy do mistrzostw wróci Rajd Polski.

Kierownik ISC, Neil Duncanson spotkał się w tej sprawie z Jeanem Todtem. - Jean nie chce ujawniać kalendarza, dopóki go nie przeanalizuje - powiedział Duncanson. - I ma absolutną rację. Nie widzimy powodu do szalonego pośpiechu, żeby ogłosić kalendarz. Formuła 1 nie spieszy się ze swoim nowym kalendarzem i dopiero niedawno podała kalendarz na 2010, więc dlaczego my mamy się spieszyć?

Pewne jest to, że planujemy fantastyczny kalendarz na 2011. Co do tego nie ma wątpliwości. Chcemy pracować razem z Jeanem i zaangażować go w nasze plany dotyczące WRC. Zamierzamy właściwie rozpocząć współpracę. Nasze spotkanie z Jeanem było bardzo budujące. Mamy podobne poglądy na temat WRC. Jego ambicją jest stworzenie większych i lepszych mistrzostw. On chce mieć więcej teamów producenckich, chce wykreować narodowych bohaterów w większych i lepszych rajdach. On mówi naszym językiem - to jest rajdowiec.

Kiedy przeczytaliśmy jego deklarację wyborczą, a potem mieliśmy spotkanie w Katalonii, gdzie przyjechał przed wyborami, wiedzieliśmy, o co mu chodzi. Jean ma bardzo metodyczne podejście i musi wszystko bardzo dokładnie przemyśleć. Chce stworzyć funkcję delegata ds. WRC, co zawsze popieraliśmy. Widzi wprowadzenie tej funkcji jako podstawową rzecz w rozwoju mistrzostw. Nie spieszy się jednak z tym. Spodziewam się jakichś decyzji za dwa-trzy miesiące. On chce, żeby najpierw opadł kurz po wyborach.