Kajto ograł S2000

sob, 16 maja 2009 godz. 18:25:52 skomentuj rajdy

Kajetan Kajetanowicz | Fot. Piotr NurczyńskiKajetan Kajetanowicz i Jacek Rathe wygrali 37 Rajd Elmot-Krause. To drugie zwycięstwo Kajetana w rundzie RSMP - i drugie w Elmocie. W punktacji mistrzostw Polski prowadzą ex aequo Kajetanowicz i Tomasz Kuchar, drugi w świdnickim klasyku. Falstart na OS 13 kosztował Kuchara 10 sekund - różnica na mecie wyniosła 14,8 sekundy. Trzeci stopień podium przypadł Michałowi Sołowowowi i Maćkowi Baranowi.

- Nie spodziewaliśmy się tego i bardzo jesteśmy szczęśliwi, bardzo zadowoleni! - powiedział Kajetan Kajetanowicz. - Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Świetny zespół, to już widać, świetny samochód. To nie znaczy, że już najszybszy, ale myślę, że będziemy do tego dążyć, żeby jeszcze szybciej tym autem jeździć, żeby auto było jeszcze szybsze. Na razie jest świetnie!

- Jestem strasznie zawiedziony - przyznał Tomasz Kuchar. - Tak szkolny, prosty błąd - falstart pokrzyżował mi wszystko. Potem byłem zdenerwowany, popełniałem kolejne błędy. Nie spodziewałem się, że zdaży mi się tak szkolny błąd. No i tyle...

- Liczyliśmy na dwa miejsca wyżej, ale jest OK - komentował Maciek Baran. - W dniu dobre drugie, w rajdzie trzecie miejsce, sporo punktów. Nigdy nie zaczęliśmy tak dobrze mistrzostw Polski. Myślę, że akurat w tym rajdzie punkty są dosyć uczciwie rozdane, bo wszyscy ci, którzy się starali, dostali  punkty. Zobaczymy w dalszej części sezonu, jak ta punktacja się będzie sprawdzać. Nie wiem, chyba pojedziemy Rajd Lotos. Zobaczymy...

15 punktów przypadło dzisiaj Bryanowi Bouffierowi, czwartemu w generalce rajdu. - To naprawdę fajny wynik! - oświadczył mistrz Polski. - Odczuwałem dużą presję, żeby wykazać się moimi możliwościami - i wygraliśmy dzień. osiągnęliśmy bardzo dobry rezultat. Muszę podziękować Wieśkowi Stecowi za fantastycznie przygotowany samochód, a także mojemu sponsorowi, firmie Malkom, która pomogła mi tu wystartować. Mam nadzieję, że spotkamy się w Gdańsku.

- Gratuluję Kajetanowi - zaczął Tomasz Czopik. - My mamy trzecie miejsce w N4, piąte w generalce - i bardzo się cieszymy. Jest fajnie! Naprawdę świetnie się bawiliśmy. Nawet jak były jakieś problemy, to szybko je eliminowaliśmy. A to, że dzisiaj pozwiedzaliśmy parę rowów, to element rajdu.

- Powiedziałbym, że dzisiaj od nowa była nauka auta - usłyszeliśmy od Maćka Oleksowicza. - Bo nagle mokra nawierzchnia, nagle zmienne warunki - i chyba nie znaleźliśmy jeszcze sposobu, żeby jechać tym autem szybko w takich warunkach. Muszę się z tym przespać. przeanalizować wszystko - i może wpadnę na jakiś pomysł. Bo na dzisiaj, powiem szczerze, dawałem z siebie wszystko, a czasy były takie, jakie były.

- Wynik mógłby być ciut lepszy, bo niewiele nam zabrakło do Tomka - przyznał Radek Typa. - Ale uczymy się, poznajemy samochód, staramy się z kilometra na kilometr jechać szybciej i uważam, że plan wykonaliśmy w stu procentach. Dzisiaj było już mniej błędów, nie ciąłem za głęboko, już bardziej przestawiam się na auto czteronapędowe, już cały czas myślę o tym, że ten tył też mnie pcha i że ta turbina ładuje. Mam nadzieję, że kolejne rajdy pokażą lepsze czasy w tabeli.

Po wygranym Sokolcu 3, Leszek Kuzaj minął Kajetana Kajetanowicza w klasyfikacji dnia, awansując na trzecią lokatę. - Sprint był naprawdę na ostatnim odcinku. Wiedziałem, że muszę cisnąć, zależało mi na tym bardzo. Taka mała rehabilitacja po dzisiejszym błędzie na Walimiu, który kosztował mnie, myślę, że do pół minuty, a na pewno grubo ponad 20 sekund. W związku z tym goniłem, goniłem. Gdzieś tam dogoniłem - jestem trzeci w dzisiejszym dniu. Fajne zawody, choć martwiłem się trochę, bo mój dobór opon nie był właściwy - ale chyba inni kierowcy nie do końca chcieli wykorzystać swoje ogumienie. W związku z tym, dali mi szansę. Już tym razem było bez błędów. Myślę, że to dobrze rokuje na przyszłość. A ten rajd był dla mnie bardzo, bardzo trudny...

W Rajdzie Świdnickim również triumfował kierowca z Ustronia. Jarosław Szeja pilotowany przez brata Marcina, w pierwszym starcie za kierownicą Civic'ka wygrał dwa oesy, prowadził od Rościszowa 3 i wyprzedził o 11,4 sekundy Jarosława Mikołajczyka, którego wynik obciąża 10 sekund kary za spóźnienie. W punktacji Pucharu Polski po dwóch rundach liderują Mateusz Tutaj i Jarosław Szeja (15)

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video

 

YouTube Video