Kajto nowym liderem

nie, 17 września 2017 godz. 09:02:03 skomentuj rajdy

Kajetanowicz/Baran | Fot. ERC

Najszybsi na 32,7-kilometrowym Cave - Rocca San Stefano, Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran objęli prowadzenie w Rally di Roma Capitale. Kajto wyprzedził Bryana Bouffiera o 9,1, Cochete Suáreza o 10,4, Bruno Magalhãesa i Grzegorza Grzyba o 11,9 sekundy. Po OS9 Kajetanowicz ma za sobą Bouffiera (+3,6), Magalhãesa (+44,8) i Grzyba (+46,7).

Kajetan Kajetanowicz ma ósmą pozycję na drodze. - Straciliśmy hamulce w połowie odcinka. Taki jest problem. Byliśmy szybsi, ale straciliśmy hamulce i uciekło dużo czasu.

- Myślę, że wybrałem za miękkie opony - stwierdził Bryan Bouffier. - Samochód za bardzo pływał. Starałem się dbać o opony, ale nie było dobrze.

- Świecą się jakieś alarmy na desce rozdzielczej - informował José Antonio Suárez. - Nie było za dużo problemów, ale straciłem trochę mocy.

- Było bardzo trudno - uznał Bruno Magalhães. - Przyczepność zmieniała się wiele razy. To moje pierwsze kilometry tym samochodem na mokrej nawierzchni, dla nas praktycznie test. Trudno to zrozumieć na 30 kilometrach. Zrobiłem, co mogłem.

Grzegorz Grzyb startujący jako szósty, zremisował z Magalhãesem. - Dwa razy znaleźliśmy się trochę poza drogą. Było zdumiewająco trudno! Starałem się cisnąć, ale wiele razy wpadaliśmy w poślig, za późno hamowałem. Zahaczyliśmy o barierę, trochę o drzewo.

- To było niesamowite! - zaczął Jan Černý. - Mieliśmy duży moment 6-7 zakrętów przed metą. To zwariowany odcinek. Założyliśmy miękkie opony, ale było naprawdę ślisko.

- Nie jestem zadowolony z tempa - przyznał Simone Tempestini. - Niektóre sekcje z innym asfaltem są śliskie i trudno było o pewną jazdę

Nikołaj Griazin uszkodził prawą przednią oponę, ale obyło się bez kapcia. Załoga zmieniła koło po oesie. - Uderzyliśmy w murek pod koniec odcinka. W tych warunkach jest naprawdę trudno - mówił 19-letni Rosjanin.

Łukasz Habaj, trzeci na starcie, ustąpił Kajetanowiczowi o 32,9 sekundy. - Nie było zbyt dobrze. Mamy problem ze skrzynią biegów. Straciliśmy wsteczny. Odcinek jest ekstremalnie trudny. Przyczepność nieustannie się zmienia. Czas nie będzie najlepszy.

Po wycofaniu się brata Roberta, Stéphane Consani jedzie dzisiaj jako pierwszy. - To bardzo niebezpieczny odcinek i nie chciałem uszkodzić samochodu. Było naprawdę bardzo ślisko. Jechaliśmy bezpiecznie, bez podejmowania ryzyka.

Pepe López zatrzymał się po awarii wspomagania. Romain Dumas zmieniał przebite koło. Aleks Zawada i Grzegorz Dachowski widnieli na liście startowej, ale zrezygnowali z udziału w dzisiejszym etapie.

Dariusz Poloński i Balbina Gryczyńska uzyskali czwarty czas w ERC 3. Filip Mareš wyprzedził Jariego Huttunena o 9,8, Chrisa Ingrama o 24,5 s, Polońskiego o 1.05,0. W łącznej klasyfikacji prowadzi Huttunen przed Marešem (+6,3), Ingramem (+21,1), Kupcem (+2.06,8) i Polońskim (+2.57,6).