Kajetanowicz gromi rywali

sob, 15 maja 2010 godz. 14:02:22 skomentuj rajdy
Tagi:

Kajetan Kajetanowicz prowadzi po pierwszej pętli Rajdu Lotos. Na zabłoconej trasie, rozjeżdżonej przez RPP, wypracował 39.4s nad Leszkiem Kuzajem. Michał Sołowow na trzeciej pozycji traci do lidera 55.3s i jest 15.9s za kierowcą Fabii.

Strata czwarteg,o Tomka Kuchara wynosi już 1.21.2 min. Stefan Karnabal w swoim powrocie na rajdowe trasy jest piąty.

Kolejne miejsca zajmują Rzeźnik, Maliński i Bełtowski. Michał Bębenek, dziewiąty w generalce, prowadzi w ośce.
Dla Sebastiana Frycza, który zamyka dziesiątkę, skończyła się dzisiaj walka o czołowe lokaty po kapciu na os2.
Bryan Bouffier wypadł z trasy na os3. Zdołał powrócić na drogę dzięki pomocy kibiców, ale strata czasowa była bardzo duża. Samochód nie został uszkodzony i mistrz Polskikontynuuje rywalizację.

- Staraliśmy się jechać szybko, może to było trochę szalone w niektórych miejscach, ale przyniosło pozytywny efekt – powiedział Kajetan Kajetanowicz. – Droga jest trochę zniszczona, ale da się jechać, myślę, ze oni [rpp] mieli by gorzej, gdyby jechali po nas, wiec jeśli chcemy wszystkich zadowolić, to jest lepsze rozwiązanie.

- Na pierwszym odcinku mnie obróciło i straciłem pół minuty, byłem chyba zbyt zdenerwowany, na pewno nie byłem na tych odcinkach taki, jak być powinienem – powiedział Leszek Kuzaj.

- U nas wygląda to tak, że po pucharze nie było żadnego śladu, koledzy jeździli po całej drodze, tak więc myślałem, że będę miał fajnie jadąc pierwszy, ale okazało się, że nie – mówił Michał Sołowow. – Nie ma żadnego toru, po którym można by było jechać, jest równe błoto.

- Fajnie, że jesteśmy tutaj, jeszcze lepiej będzie jak będziemy na mecie, mieliśmy drobne problemy, za duże ciśnienie w oponach. Na drugim oesie się dopiero połapaliśmy, jak zmniejszyliśmy to samochód zaczął się prowadzić – komentował Stefan Karnabal.

- Jest bardzo rozjechana trasa i ciężko się ośką jedzie, powiem szczerze – mówił Michał Bębenek. – Ta pętla została przez nas przejechana bardzo czujnie. Warunki nie sprzyjają, aby przemieszczać się szybko i bezpiecznie, bo każdy zakręt jest bardzo zdradliwy, więc trzeba uważać.

- Na drugim odcinku wypadłem na wolnym zakręcie i straciłem 13 minut. Z samochodem wszystko ok. Dziękuję kibicom. Było tam dużo piachu, nie było łatwo wyciągnąć Peugeota. Po południu postaram się mieć trochę zabawy - powiedział Bryan Bouffier.