Hołek stoi za metą
Krzysztof Hołowczyc, dotąd czwarty w wynikach Rajdu Polski, stracił 4 minuty w rowie pełnym wody i zatrzymał Peugeota za metą Zalesia 1.
Bryan Bouffier, najszybszy na OS 5, przed superoesem w Mikołajkach wyprzedza Kajetana Kajetanowicza (+15,5), Tomasza Kuchara (+1.00,5), Michała Sołowowa (+1.08,0) i Macieja Oleksowicza (+1.20,8), trzeciego na Zalesiu.
- Popełniłem prosty błąd, który kosztował mnie 3-4 sekundy - mówił Bryan Bouffier.
- Trzy kilometry jechałem na kapciu - tłumaczył Kajetan Kajetanowicz. - Na szczęście był to prawy tył, ale strata jest dość spora.
- Dogoniłem Hołka - narzekał Tomasz Kuchar. - Jechałem w kurzu, jestem zły!
- Jadę złym rytmem - skomentował pierwszą pętlę Michał Sołowow.
- Na trasie jest sporo błota i niespodzianek, ale to był dla nas dobry oes - ocenił Maciej Oleksowicz.
- Jadę jako pierwszy i czyszczę trasę. Poza tym wszystko OK - brzmiała wypowiedź Luki Rossettiego.
- Poszło średnio - uznał Zbigniew Staniszewski. - Nie dohamowałem auta na nawrocie i musiałem cofać.
Leszek Kuzaj stracił 2.19 na Zalesiu i spadł na 9 lokatę. - Nie mam rozrusznika. Zgasiłem samochód po starcie i czas jest taki, jak widać.
Fot. Dominik Kalamus


