Acropolis Rally 2018 - Grzyb wiceliderem

sob, 2 czerwca 2018 godz. 12:09:22 skomentuj rajdy
Tagi: Grzyb, Habaj, Ptaszek

Grzyb/Wróbel | Fot. Facebook

Najszybsi na  Paleohori - Mendenitsa 1, Bruno i Hugo Magalhãesowie prowadzą po pierwszej sobotniej pętli EKO Acropolis Rally. Portugalczycy wyprzedzają o 53,7 sekundy Grzegorza Grzyba i Jakuba Wróbla, drugich w wynikach OS5. Za Norbertem Herczigiem (+58,5), czwarte miejsce utrzymują Hubert Ptaszek i Maciej Szczepaniak (+1.04,3).

Aleksiej Łukjaniuk wraca do serwisu po urwaniu półosi na OS4. Na 22,5-kilometrowej, piątej próbie Magalhães zostawił za sobą Grzyba (+13,6), Hercziga (+14,9), Habaja (+17,3) i Ptaszka (+20,2).

- Chodzi tylko o przetrwanie - mówił na mecie Bruno Magalhães. - Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego. W ubiegłym roku nie było tu tak dziurawo. Wszędzie leżą duże kamienie. Fajnie się jedzie, ale jednocześnie cierpi samochód.

- Jest niewiarygodnie ciężko - informował Grzegorz Grzyb. - Mamy problem z samochodem, tracimy moc. Mimo wszystko staram się cisnąć. To trudny i długi rajd.

- Lubię ten oes - stwierdził Norbert Herczig. - Czas nie jest najlepszy, ale poprawimy się na drugiej pętli. Chcemy iść do przodu krok po kroku.

- Fiesta dobrze pracuje, ale warunki są naprawdę ciężkie, zabójcze dla samochodu - komentował Łukasz Habaj. - Staramy się jechać płynnie i na luzie. Myślę, że po tym rajdzie wiele rzeczy w samochodzie będzie do wymiany.

- Staraliśmy się nie popełnić jakiegoś głupiego błędu i jechać czystą linią - mówił Hubert Ptaszek.

Jurij Protasow uzyskał ósmy czas - za Cypryjczykami Simosem Galariotisem i Andreasem Tsouloftasem. - Nie jedzie się łatwo - mówił mieszkaniec Krakowa. - Nawierzchnia jest naprawdę ciężka, wiele kamieni. Kierowcy jadą różnymi liniami, więc nie ma jednej czystej linii.  

Fot. facebook.com/Grzegorz-Grzyb