Rajd Rzeszowski 2017 - Grzyb: Tu nie ma miejsca na błędy

czw, 3 sierpnia 2017 godz. 17:52:02 skomentuj rajdy

Grzegorz Grzyb | fot. FIA ERC

Grzegorz Grzyb z Bogusławem Browińskim zajęli piąte miejsce na odcinku kwalifikacyjnym  do Rajdu Rzeszowskiego, tym samym będąc najlepszą z polskich załóg.

Na pierwszy etap rajdu wybrali czwartą pozycję startową

- Fajnie, jakby tak się stało - odparł na sugestię „Finowie wygrywają w Finlandii, Grzegorz Grzyb w Rzeszowie”. - W Rzeszowie też w większości wygrywają Polacy. Bryan jest tylko takim ewenementem, który tu zwyciężał, ale z drugiej strony jest prawie Polakiem na tych trasach,  tak więc nie ma co tu dyskutować.

- Z pewnością to będzie zacięta walka, trasy są prawie nowe i to jest nowe wyzwanie. Zobaczymy jak się na nich odnajdziemy i jak szybkie będą kolejne załogi, ale z drugiej strony tracimy tę przewagę wobec załóg, które nigdy nie były w Rzeszowie. Na oesach, które już jechaliśmy na ostro wiadomo, że nasza wiedza jest większa. Ze znanych oesów została tylko Lubenia, którą wszyscy co tu startują już doskonale znają. Kiedyś to była moja perełka, a teraz już tak do końca nie jest. Nie ma co narzekać, cieszę się, że tu jestem. Jest niesamowita rywalizacja, jest wielu szybkich zawodników i nie ma miejsca na błędy. Będziemy starali się cisnąć tak jak oni.

- Jestem bardzo zmotywowany i cieszę się, że taka sytuacja miała miejsce - odniósł się do najlepszego czasu wśród Polaków na odcinku kwalifikacyjnym. - Szkoda jednego błędu, który zabrał mi dosyć sporo czasu i ta pozycja mogła być wyższa. Z drugiej strony to są kwalifikacje, to nie jest wyznacznik prawdziwego rajdu, to dopiero namiastka, więc zobaczymy. Cieszę się, że tempo jest i jesteśmy konkurencyjni.

Zapytaliśmy Grzegorza Grzyba również, czy jest mocno podbudowany dobrymi wynikami w Rajdzie Akropolu.

- Zawsze twardo stąpamy po ziemi, to po pierwsze. Po drugie po Akropolu wybraliśmy się na Hustopece, gdzie szło bardzo dobrze i przegrywaliśmy tylko z fabryką Skody, po czym kapeć itp., sprawiły, że wynik był zupełnie inny od oczekiwanego. Potem kolejny rajd i zepsuło się auto. Tak więc ostatnio, po Akropolu, cały czas dostawaliśmy kopa w tyłek, więc chcemy, aby teraz karta się odwróciła. Jesteśmy dobrze przygotowani, mamy świetny team, fajny samochód, bardzo ciekawe trasy i niesamowitą rywalizację, więc trzeba to wykorzystać.

Odniósł się również do dalszych startów w pozostałej części sezonu.

- Chcę pojechać oczywiście teraz Rzeszów potem Barum i Rzym. Na Rajd Łotwy nie przewiduję, że znajdziemy środki, bo ciężko nam je zebrać już na te trzy rajdy. Z tego co  mogę powiedzieć na dzień dzisiejszy to chcemy wystartować w tych trzech rajdach – podsumował.

fot. FIA ERC