Grzyb nie jedzie

pią, 6 sierpnia 2010 godz. 16:55:27 rajdy

Grzyb/Zawada | Fot. Marcin KaliszkaPo 11-sekundowej porażce z Bryanem Bouffierem na Handzlówce, Grzegorz Grzyb wycofał się z pierwszego dnia Rajdu Rzeszowskiego. W Fabii szwankował silnik i ekipa JM Racing usiłuje usprawnić samochód na jutrzejszą część rajdu.

- Silnik stracił moc - powiedział Przemysław Zawada. - Zespół pracuje przy samochodzie i jest szansa, że to naprawią.

Najszybszy na Handzlówce i Lubeni, Bryan Bouffier posiada przewagę 7,9 sekundy nad Kajetanem Kajetanowiczem przed superoesem w Rzeszowie. Michał Sołowow traci 28,2 s do lidera. W Fieście pękło mocowanie płyty i załoga podejrzewa drobne kłopoty z silnikiem.

- Teraz jest trochę lepiej - mówił Bryan Bouffier. - Lepiej wyczuwam samochód i staram się cisnąć, ale przewaga nie jest duża, więc musimy kontynuować atak. Myślę, że mieliśmy dużo szczęścia do pogody. Deszcz był blisko. Michał wybrał opony na deszcz - miał dwie opony intermediate z tyłu i dwie takie same zapasówki. Na mokrej nawierzchni byłby w korzystnej sytuacji. My mieliśmy w zapasie jednego slicka.

- Deszcz aż tak bardzo nas nie przeraził, bo widzieliśmy, że chmury są jednak daleko, aczkolwiek jakieś 15 minut po naszym przejeździe zaczęło padać - powiedział Kajetan Kajetanowicz. - Przed ostatnim oesem też było gorąco. Wyjeżdżając z serwisu nawet nie byłem świadomy, jak bardzo ryzykujemy. Mieliśmy jedno zapasowe koło - slicka.

Ta pętla już była fajna, naprawdę bardzo szybka. Na tę chwilę nie pojadę szybciej. Wyciskamy wszystko z auta. W naszej opinii, jechać tak szybko to jest naprawdę dobra zabawa. Chłopcy są bardzo szybcy, szczególnie Bryan. Michał też jedzie bardzo szybko. Myślę, że i tak jak na to, że jedziemy samochodem grupy N, jest bardzo dobrze. Trzeba podkreślić, że jesteśmy zadowoleni.

Fot. Marcin Kaliszka

Dodaj do: