Rally di Roma Capitale 2017 - Grzyb najlepszy z Polaków

pią, 15 września 2017 godz. 20:08:41 skomentuj rajdy

Grzegorz Grzyb | fot. FIA ERC

Nikołaj Griazin pilotowany przez Jarosława Fedorova okazał się najszybszy na trasie superoesu Aci Roma Arena, który rozpoczął zmagania z trasami Rally di Roma Capitale. Załoga Skody Fabii R5 w pokonanym polu zostawiła duet Cerny/Cernohorsky (+0,1) oraz najszybszą polską załogę: Grzyb/Wróbel (+0,7).

- Było bardzo dobrze. Uderzyłem oponą w krawężnik, ale naprawdę bawiłem się - informował Griazin.

- Starałem się atakować, ale popełniłem dwa błędy w nawrotach. Panuje dobra atmosfera i jest sporo kibiców, ale rajd zaczyna się jutro - mówił Cerny.

- Było naprawdę dobrze. Jestem zadowolony. Sporo ślizgałem się. To ładne miejsce - podsumował Grzyb.

Czwartym czasem popisali się Łukjaniuk i Arnautov (+1,3), którzy za swoimi plecami zostawili Kajetanowicza i Barana (+1,9), Magalhaesa i Magalhaesa (+2,0) oraz Bouffiera i Panseriego (+2,2).

- Było zamieszanie z pedałami, ponieważ nadal nie mam stuprocentowej sprawności nóg, ale jest w porządku - tłumaczył Łukjaniuk.

- Było w porządku. Przed odcinkiem czekaliśmy na start i było ślisko, ale zagrzałem opony na pierwszych zakrętach. To wielkie widowisko dla fanów. Zobaczymy, co będzie jutro. W tym momencie cieszę się rajdem - podsumował Kajetanowicz.

- Było w porządku, ale Kajto uderzył w opony, które wyleciały na środek drogi. Musiałem je ominąć i straciłem trochę czasu. Na starcie straciliśmy moc i nie wiem dlaczego. Było podobnie jak na treningach - donosił Magalhaes.

- Używałem ręcznego, ale opony są zimne i za bardzo ślizgałem się. Uderzyłem też w barierę, ale czas jest dobry - podsumował Bouffier.

Czołową dziesiątkę skompletowały załogi: Lopez/Rozada (+2,5), Suarez/Carrera (+2,7) oraz Tempestini/Itu (+3,1). 4,3 sekundy straty do zwycięzców odcinka zanotowali Habaj z Dymurskim.

- Myślę, że nie będziemy mieli tutaj dobrego czasu i czekamy na jutro - tłumaczył Lopez.

- Nie jest źle, ale pamiętam Rajd Niemiec i obawiam się takich odcinków. Skupiamy się na jutrze - komentował Suarez.

- Było w porządku. To dobry czas. Wydaje mi się, że popełniłem jeden błąd. To bardzo kręty oes. Dotknąłem barierki kilka razy - relacjonował Tempestini.

- To bardzo trudny oes. Miałem zimne opony, a jest sporo nawrotów. Popełniłem kilka błędów. Nie było najlepiej - oceniał Habaj.

Czołową trójkę klasyfikacji klasy ERCJU27 i ERC3 tworzą Chris Ingram, Filip Mares (+0,4), Aleks Zawada (+0,9) i Jari Huttunen (+0,9). Dariusz Poloński (+2,1) jest piąty w stawce ERC3. W ERC2 pierwszym liderem został Sergiej Remennik, który o 0,2 sekundy wyprzedza Tibora Erdiego.

- Jechałem bardzo źle. Za bardzo ślizgałem się, ale atmosfera jest niewiarygodna - podsumował Ingram.

- Byłem ostrożny. To podstępny oes. Walczymy z samochodem. Cieszę się, że tu jestem - informował Mares.

- To dobra zabawa. W pierwszych dwóch zakrętach było nerwowo, ale to dobra zabawa. Jest sporo ludzi - mówił Zawada.

- Jest dość ciężko, ale w porządku. Mój ręczny nie działał najlepiej - komentował Huttunen.

- Było perfekcyjnie. To świetna zabawa i jest sporo ludzi. Ślizgałem się, jeżdżąc na ręcznym - mówił Poloński.

Na jutro organizatorzy zaplanowali pięć odcinków specjalnych. Kierowcy dwukrotnie pokonają próby Colle San Maqno (13,65 km) i Greci-Pico (26,44 km). Na koniec pierwszej pętli zawodnicy zmierzą się z oesem Pico (14,34 km). Dzień rozpocznie się o 9:57.

fot. FIA ERC