Rally di Roma Capitale 2018 - Grzyb na podium, Basso bliżej Łukjaniuka

nie, 22 lipca 2018 godz. 11:59:08 skomentuj rajdy

Grzegorz Grzyb

Giandomenico Basso popisał się najlepszym czasem na odcinku Monastero 1 i zbliżył się na 6,3 sekundy do Aleksieja Łukjaniuka, lidera Rally di Roma Capitale. Po pokonaniu ponad 12-kilometrowego oesu, który rozpoczął się z 28-minutowym opóźnieniem, na podium w klasyfikacji generalnej awansował Grzegorz Grzyb.

- Byłem zbyt ostrożny. Nie było źle, nie popełniłem żadnego błędu - mówił Łukjaniuk.

- Atakuję, ale dla mnie i mojego pilota to bardzo trudny oes - informował Basso.

- Wszystko dobrze działa. Starałem się jechać szybko, ale oes nie był dobry dla mnie. Popełniłem sporo błędów. Na następnej pętli muszę pojechać lepiej - komentował Grzyb, który traci do lidera 38,5 sekundy.

Za plecami Polaka sklasyfikowani są Paolo Andreucci (+43,5), Fabian Kreim (+46,1), Bruno Magalhaes (+1:09,9) oraz Juuso Nordgren (+1:25,6). Na ósme miejsce awansował Chris Ingram (+2:13,6), dziewiąty jest Antonio Rusce (+2:14,0), a dziesiątkę zamyka Giacomo Scattolon (+2:17,7). Fredrik Ahlin (+2:25,9) jest jedenasty.

- Wszystko jest w porządku - mówił Andreucci.

- Jest podobnie jak wczoraj. Nie czuję się pewnie. Ciężko pokonać niektóre zakręty z dobrą prędkością. Nie ufam notatkom - tłumaczył Kreim.

- Szkoda, że odwołano długi oes. Tutaj było w porządku. Samochód ślizgał się, ponieważ ten oes jest inny niż poprzedni, ale było dobrze - komentował Magalhaes.

- Całkiem dobrze. Droga przypomina Rajd Monte Carlo. Jest zaskakująco trudno. Ciężej niż wydawało się, że będzie podczas zapoznania - podsumował Nordgren.

- To naprawdę dobry oes, ale auto jest za miękkie w tych warunkach - informował Ingram.

- Jest naprawdę ciężko. Oesy są trudne. Wprowadziliśmy pewne zmiany w ustawieniach i auto zaczęło zachowywać się jak łodź - mówił Ahlin.

- Szkoda, że pierwszy oes został odwołany. Tutaj było trochę nerwowo i hamowałem za szybko. W tunelu uderzyłem w ścianę, ale nic nie uszkodziłem. Samochód jest w porządku - mówił drugi na oesie Griazin.

- Było dobrze. To był czysty przejazd, bez cięć. Podobało mi się - podsumował oes Habaj, który stracił do najszybszego 12,5 sekundy.