Gość specjalny Zamkowego

pon, 25 października 2010 godz. 17:53:39 skomentuj rajdy
Tagi: bernacchini

Giovanni Bernacchini | Fot. merc-rally.comJeden z najwyżej cenionych pilotów na świecie, człowiek, który niedawno odmówił Petterowi Solbergowi, od miesiąca mieszka w Krakowie. Giovanni Bernacchini był gościem specjalnym 3 Rajdu Zamkowego. Wręczał puchary zwycięzcom na mecie w Zawierciu, a potem uczestniczył w oficjalnej dekoracji na terenie ośrodka Orle Gniazdo. Mediolańczyk wstępnie przyjął zaproszenie na Cieszyńską Barbórkę.

Prosimy o ocenę Rajdu Zamkowego.
Sądzę, że był to wyjątkowo udany rajd. Bardzo mi się podobał. Obejrzałem popołudniowe oesy. Szczerze mówiąc, były dosyć szybkie, ale OK - jestem Włochem i przyzwyczaiłem się do trudnych technicznie, włoskich odcinków. Mamy zdecydowanie więcej zakrętów. Jednak odcinki Zamkowego wcale nie były takie złe. Organizacja rajdu okazała się bardzo dobra. Cieszę się, że tu przyjechałem.

Ostatnio startowałeś w Syrii.
Tak, wygraliśmy z Nasserem ten rajd. Było to nasze drugie w tym roku, zwycięstwo w mistrzostwach Bliskiego Wschodu. W kalendarzu pozostały Cypr i Dubaj. Tracimy 10 punktów do Misfera al-Marriego. Musimy nadal odnosić zwycięstwa, ale nawet gdybyśmy wygrali obydwie rundy, to może nie wystarczyć. Wszystko zależy od wyników Misfera. Niestety, opuściliśmy trzy rajdy w mistrzostwach, dlatego jesteśmy w takiej sytuacji. No cóż, nigdy nic nie wiadomo - i musimy atakować. Mam nadzieję, że zostaniemy mistrzami Bliskiego Wschodu.

A co z mistrzostwami świata?
Planowaliśmy start w Rally GB, jednak sezon nie przebiegał tak, jak się tego spodziewaliśmy, więc zrezygnowaliśmy z tego rajdu. Zostawiamy trochę pieniędzy na przyszły rok. Plany zakładają mistrzostwa Bliskiego Wschodu i dziesięć rund mistrzostw świata w nowym samochodzie WRC. W tej chwili na 99 procent będzie to Fiesta. Kupujemy samochód, otrzymamy pełne wsparcie ze strony M-Sportu, a serwisem zajmie się Autotek.

Czy Nasser jeździł już Fiestą WRC?
Jeszcze nie. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, w grudniu powinniśmy mieć pierwsze testy. Ja niedawno po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcia Fiesty w rajdowym czasopiśmie.

Co słychać u twojego poprzedniego kierowcy, Gigiego Gallego?
Nie mam nowych informacji na temat Gigiego. Wiem, że jest już OK po wypadku. Problemem Gigiego pozostaje budżet. Nie ma sponsorów, a po dwóch latach bez jeżdżenia w rajdach nie jest łatwo wrócić. Ostatnio słyszałem, że stara się zebrać pieniądze na następny sezon. Co do mnie, na pewno będę nadal jeździł z Nasserem. Podpisałem z nim trzyletni kontrakt. Z kolei Nasser podpisał długoterminowy kontrakt z Barwą, naszym głównym sponsorem.

Nie planujecie wspólnych startów z Nasserem w rajdach terenowych?
Szczerze mówiąc, nie mam w nich żadnego doświadczenia. Nasser ma kontrakt z Volkswagenem, a VW podstawił mu dobrego, doświadczonego niemieckiego pilota. Naszym celem jest wspólne zaliczenie jakichś maratonów w przyszłości, ale w tej chwili za wcześnie, by o tym mówić.

Krążą plotki o możliwym wejściu Volkswagena do WRC.
Z pewnością dla nas byłoby dobrze, gdyby tak się stało. Mam nadzieję, że wówczas znaleźlibyśmy się w fabrycznym zespole. Na początku mówiło się o tym, że VW zbuduje WRC na 2011 rok, potem przesunięto to na 2012. Być może doczekamy się Volkswagena w WRC 2013. Na razie nic nie jest pewne. Nasser ma z nimi bardzo dobre kontakty i są szanse na nasz udział w programie.

Rozmawiał Janusz Śmiłowski