Rajd Polski 2013 - Ekstremalnie na Tałtach

sob, 14 września 2013 godz. 09:16:08 skomentuj rajdy

Kajetanowicz/Baran | Fot. Marcin KaliszkaBryan Bouffier został pierwszym liderem LOTOS 70. Rajdu Polski. Na skróconych Tałtach, mierzących 6,15 km, Bryan wyprzedził Kajetana Kajetanowicza o 5,1 sekundy. Michał Kościuszko stracił trzy dziesiąte do Kajetanowicza. Jan Kopecky oddał Bouffierowi 6,2 s. Kolejne miejsca zajęli Michał Sołowow, Zbigniew Staniszewski, Krzysztof Hołowczyc i Robert Kubica, wolniejszy od Bouffiera o 10,9 sekundy.

Grzegorz Grzyb nie wyjechał z parku serwisowego, podejmując decyzję o rezygnacji z udziału w rajdzie.

Przed startem przestało padać, ale po przejeździe Martina Kangura powrócił deszcz.

Powiedzieli na mecie OS 1

Bryan Bouffier: - Doświadczenie nic tu nie pomaga. Jest kompletnie inaczej niż byłem do tego przyzwyczajony. Starałem się atakować. Samochód bardzo dobrze pracuje. W niektórych miejscach było ślisko, ale na razie wszystko idzie dobrze.

Kajetan Kajetanowicz: - To był zajebisty odcinek! Czekają nas kolejne i tak naprawdę rajd rozstrzygnie się na długich oesach. Kilka hamowań było trochę za wczesnych, ale myślę, że opanujemy temat.

Michał Kościuszko: - Jest bardzo ekstremalnie. To bardziej cross-country niż normalny rajd. Jest bardzo dużo miękkich partii, dużo wody na drodze. Myślę, że kolejne auta będą miały jeszcze gorzej. Na razie nie odczuwam bólu. Zobaczymy, jak będzie na długich oesach, na hopach.

Jan Kopecky: - Było dosyć trudno, dużo błota. W wielu miejscach są głębokie koleiny i jechaliśmy ostrożnie. Nie wiem, jak kontrolować samochód w głębokich koleinach.

Michał Sołowow: - Było bardzo ślisko. Myślę, że mamy za twarde opony. Miałem dużo frajdy.

Zbigniew Staniszewski: - Nigdy nie jechałem w takich warunkach. Na drodze jest maź. Bardzo się bałem do połowy oesu, potem starałem się rozpędzać. Jestem zadowolony z czasu. Podoba mi się to! Jechałem zachowawczo pierwszą połowę. Zobaczymy, co będzie dalej.

Krzysztof Hołowczyc: - Było bardzo ślisko. Droga jest rozjeżdżona i z pewnością następne załogi będą miały znacznie trudniej. Nie znalazłem dobrego tempa na ten odcinek. Mam świadomość tego, że można było pojechać szybciej, ale nie chciałem narozrabiać. Myślę, że spróbujemy troszkę przyspieszyć na następnym oesie..

Robert Kubica: - Jest bardzo, bardzo ślisko. Myślę, że będzie coraz więcej kolein. Wybraliśmy bardzo konserwatywny setup. Panują bardzo dziwne warunki. Nigdy dotąd w takich nie rywalizowałem. Jechałem swoje, bez podejmowania ryzyka.

Martin Kangur: - Było tak ślisko! Trochę odpuściliśmy, staraliśmy się dojechać do mety. Zgasiłem silnik na szykanie.

Craig Breen: - Trudno mi było znaleźć jakikolwiek rytm. Starałem się utrzymać jakąś linię. Panują naprawdę trudne warunki. Jest bardzo trudno dla pilota, bo zmieniają się warunki. Przestało padać!

Wasilij Griazin: - Odcinek jest bardzo śliski i dla mnie było ciężko. Nie wiem, jak jechać w takich warunkach.

Dominykas Butvilas: - Było dużo mokrego, miękkiego szutru i samochód przez cały czas się zakopywał. Ciężko pracowałem, żeby przejechać ten odcinek. Było ślisko jak w zimie!

Maciej Oleksowicz: - Było naprawdę ciężko. Kompletnie nie ma przyczepności. W ogóle nie mogliśmy zahamować przed zakrętem. Musimy coś z tym zrobić, bo w ogóle nie ma trakcji z przodu.

Toshihiro Arai: - Warunki są trudne. W niektórych miejscach było bardzo źle i odpuszczałem. Przydałby się większy moment. Trudno mi było odczytać drogę.

Jeremi Ancian: - Zaliczyliśmy dobry przejazd. Jest bardzo ślisko, bardzo ciężko. Warunki nam nie pomagają.

Tomasz Kuchar: - Niesamowicie trudno, ale wszyscy mamy tak samo. To będzie na pewno długi i ciężki rajd.

Yagiz Avci: - Było bardzo, bardzo trudno. Startujemy tu po raz pierwszy. Było dużo błota, dużo kolein. W paru miejscach pojechaliśmy za szeroko.

W Production Cup Michał Bębenek był szybszy od Butvilasa o 2,9s i Łukasza Habaja o 3,5s.

W klasyfikacji 2WD najlepiej poradził sobie Tomasz Gryc pokonując Szymona Kornickiego o 0,4s i Radosława Raczkowskiego o 0,7s.

Klasyfikacja RSMP po OS1: 1.Bouffier; 2.Kajetanowicz +5,1; 3.Kościuszko +5,4; 4.Sołowow 7,9; 5.Staniszewski +8,3; 6.Hołowczyc +8,7; 7.Kubica +10,9; 8.Bębenek +11,6; 9.Rzeźnik +13,8; 10.Habaj +15,1;

W Castrol Edge Trophy Aron Domżała pokonał Huberta Ptaszka o 9,8s.

Fot. Marcin Kaliszka