Rally of Turkey 2018 - Dublet po dwudziestu latach, świetne tempo Kajetanowicza

nie, 16 września 2018 godz. 13:14:25 skomentuj rajdy

Ott Tanak | fot. TGR WRC

Ott Tanak i Martin Jarveoja kontynuują zwycięską passę w rajdowych mistrzostwach świata i po triumfie w Finlandii oraz Niemczech, tym razem załoga Toyoty świętuje zwycięstwo w Rajdzie Turcji. Yarisy WRC okazał się odporne na kamieniste odcinki specjalne i dzięki temu japońska marka świętuje pierwszy od 20 lat dublet. Jari-Matti Latvala i Miikka Anttila stracili do zespołowych kolegów 22,3 sekundy. Toyota ostatni raz zajęła dwie pierwsze pozycje w rundzie WRC w 1998 roku. Na Rajdzie Nowej Zelandii Carlos Sainz był lepszy od Didiera Auriola. Dla Tanaka to szósty wygrany rajd mistrzostw świata, dzięki któremu został najlepszym estońskim kierowcą w historii WRC. Do tej pory dzielił to miano razem z Markko Martinem. Fin stanął na podium po raz 63.

- To był trudny rajd i w piątek bylibyśmy zadowoleni, gdybyśmy skończyli go w czołowej piątce lub szóstce. Wcześniej wiedzieliśmy jednak, że tutaj nie wygra najszybszy kierowca, a najmądrzejszy. Nie mieliśmy żadnych problemów. Zespół jest bardzo szczęśliwy, a my zadowoleni. Teraz mistrzostwa wyglądają interesująco - podsumował Tanak.

- Jestem bardzo zadowolony. Najważniejsze było wywalczenie drugiego miejsca, co jest świetne dla zespołu. Jest fantastycznie - mówił Latvala.

Najniższy stopień podium wywalczył duet Hayden Paddon/Sebastian Marshall (+1:46,3). Dla kierowcy Hyundaia to siódma wizyta na podium WRC. Za jego plecami sklasyfikowano najszybszych z obozu M-Sportu: Suninena i Markkulę (+4:10,9) oraz zespołowych kolegów: Mikkelsena i Jaegera (+7:11,7).

- Naprawdę cieszę się, że pierwszy raz w tym roku jestem na podium. To był ciężki rajd i weekend dla całego zespołu - informował Paddon.

- To był wspaniały weekend. Moim głównym celem było zarządzanie samochodem. W przyszłym roku do walki o podium będę potrzebował nieco lepszego tempa - podsumował Suninen.

- Punkty dla producenta są bardzo ważne i nie chciałem ryzykować. Pojechałem bardzo bezpiecznie i mądrze - tłumaczył Mikkelsen.

Świetny powrót na odcinki specjalne zanotował Henning Solberg pilotowany przez Ilkę Minor. Kierowca Skody Fabii R5, który nie zgłosił się w WRC 2, wywalczył szóste miejsce i stracił do najlepszego ponad trzynaście i pół minuty.

Na miejscach 7-9 sklasyfikowano najlepszych w WRC 2. Jan Kopecky i Pavel Dresler (+18:25,2) wygrali piątą w tym roku rundę czempionatu i są o krok od wywalczenia mistrzowskiego tytułu. Czeskiej załodze mogą zagrozić tylko zespołowi koledzy: Pontus Tidemand i Jonas Andersson, ale musieliby oni wygrać dwa rajdy i liczyć na zerowy dorobek punktowy Kopecky'ego i Dreslera.

- Mieliśmy szczęście i pecha, ale mamy pięć zwycięstw z rzędu i tytuł jest naprawdę blisko - komentował Kopecky.

Życiowy wynik poprawił Simone Tempestini (+19:37,1) pilotowany przez Sergiu Itu, a najniższy stopień podium WRC 2 zdobyli Ingram i Whittock (+20:21,3). Punktowaną dziesiątkę zamknęli mistrzowie świata: Sebastien Ogier i Julien Ingrassia (+20:51,2).

- Jesteśmy naprawdę szczęśliwi. To był bardzo trudny rajd z ciężkimi odcinkami dla nas. Jestem bardzo zadowolony z tempa i wyniku - podsumował Tempestini.

- To niewiarygodne doświadczenie. To mój pierwszy start w WRC w aucie klasy R5, więc ten wynik jest niesamowity. Strategia opłaciła się - mówił Ingram.

- Pojechałem z gazem w podłodze. Wiedziałem, że nie mogę zrobić nic więcej. Dałem z siebie wszystko i chyba złapałem kapcia po lewej stronie z tyłu - informował Ogier.
Kajetan Kajetanowicz
Po zaprezentowaniu rewelacyjnego tempa i oesowych triumfach w WRC 2, które były przeplatane awarią układu wspomagania kierownicy na jedenastym miejscu w klasyfikacji generalnej i czwartym w WRC 2 rajd zakończyli Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak (+21:13,9). Załoga Lotos Rally Team z pewnością mogłaby powalczyć o pierwsze zwycięstwo w mistrzostwach świata, ale los chciał inaczej i na koniec pozostaje najwięcej wygranych oesów w WRC 2 i dwanaście punktów do klasyfikacji sezonu.

Bonusowe punkty na Power Stage wywalczyli Neuville, Ogier (+1,7), Tanak (+3,9), Latvala (+6,5) i Evans (+8,0).

- Jechałem z gazem w podłodze. Walczymy o mistrzostwo z twardymi facetami, ale zasłużyliśmy na zwycięstwo. Prowadziliśmy w tym rajdzie i byliśmy najszybsi, ale mały problem sprawił, że nie zrobiliśmy tego. Szkoda całego zespołu, ale razem wygrywamy i razem przegrywamy - komentował Neuville.

- Jazda nie była taka zła, ale jest bardzo ślisko. Myślę, że to pozytywny koniec fatalnego rajdu - mówił Ostberg (+11,1).
Emil Bergkvist | fot. JWRC
Emil Bergkvist, który wygrał rundę JWRC, zapewnił sobie tytuł mistrza świata i w nagrodę otrzyma Forda Fiestę R5. Wicemistrzem został drugi w Turcji Daniel Radstrom, a trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji wywalczył Jean-Baptiste Franceschi.

W klasyfikacji sezonu Neuville (177) ma za sobą Tanaka (164), Ogiera (154) i Lappiego (88). Wymieniona czwórka ma szanse na mistrzowski tytuł. Wśród zespołów na czele jest Toyota (284). Na drugie miejsce spadł Hyundai (279), trzeci jest M-Sport Ford (244), a czwarty Citroen (169). Kolejną rundą mistrzostw świata będzie zaplanowany na początek października Wales Rally GB.

fot. TGR WRC/Marcin Snopkowski/JWRC