Rally Islas Canarias 2018 - Dobry start Polaków

sob, 5 maja 2018 godz. 11:13:35 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk najlepiej rozpoczął sobotnią część rywalizacji na trasach Rajdu Wysp Kanaryjskich i zapisał na swoje konto oes Arucas 1. Na blisko 12-kilometrowej próbie Rosjanin był o 3,7 sekundy szybszy od Łukasza Habaja i Nikołaja Griazina. Czwarty czas zanotował Grzegorz Grzyb (+3,9).

- Ten oes jest naprawdę podstępny i trudno jechać według notatek. Pobudka nie była łatwa, ale mam dobre tempo. Nie czułem się w stu procentach pewnie, ale to dobry oes - podsumował Łukjaniuk.

- Bez dziwnych dźwięków jak w Mercedesie moja pewność siebie jest dużo lepsza - mówił Habaj.

- Wydaje mi się, że Aleksiej będzie szybszy. Staram się jechać bezpiecznie i utrzymać moją pozycję. Włączyłem bezpieczny tryb - relacjonował Griazin.

- To piękny oes. Droga jest bardzo kręta, ale podoba mi się. Popełniłem sporo błędów, ale mam dobre wyczucie - mówił Grzyb.

Piąty czas uzyskali Fabian Kreim (+4,6) i Laurent Pellier (+4,6), a dziesiątkę zamknęli Jose Antonio Suarez (+5,5), Norbert Herczig (+6,2), Ivan Ares (+6,8) oraz Pierre-Louis Loubet (+7,4). Aleks Zawada stracił 12,8 sekundy, a Hubert Ptaszek 14 sekund.

- To dobry start, jestem zadowolony. Samochód jest perfekcyjny i prawidłowo dobrałem opony - komentował Kreim.

- Było w porządku. Nie miałem problemów i nie popełniałem błędów. Staram się jechać czysto i atakować - informował Pellier.

- To dobra pobudka. Jestem zadowolony z czasu i idziemy w dobrą stronę - komentował Suarez.

- Wydaje mi się, że było w porządku. Mam dobre wyczucie. Idziemy krok po kroku - mówił Herczig.

- Nie było tak źle. Nie podejmuję ryzyka. Jest w porządku - mówił Loubet.

- Samochód za bardzo się ślizga. Staramy się znaleźć wyczucie. Atakujemy, ale czas nie jest świetny - podsumował Magalhaes (+9,7).

- Dzisiaj staramy się naprawić wczorajsze problemy. Nie mieliśmy wszystkich części zapasowych. Jedziemy na spóźnieniu, ale jesteśmy tutaj. Dziękuję zespołowi - mówił Zawada.

- Nie jest źle. Uczymy się jazdy po tych asfaltach i jest coraz lepiej. Miałem jeden moment. Za późno hamowałem i poszedłem bokiem - relacjonował Ptaszek.

W klasyfikacji generalnej Łukjaniuk jest lepszy od Griazina (+25,0), Kreima (+55,8), Suareza (+59,6), Loubeta (+1:15,1), Mgalhaesa (+1:18,9) i Grzyba (+1:22,7). Habaj (+2:02,8) jest dwunasty, a Ptaszek (+2:32,1) czternasty. Aleks Zawada (+3:50,3) utrzymuje siedemnaste miejsce.

fot. FIA ERC