Dłuższa skrzynia Bouffiera
Bryan Bouffier i Xavier Panseri sięgnęli po kolejną szarfę PZM - tym razem za tytuł II wicemistrzów Polski. Francuska załoga wygrała Rajd Dolnośląski, wyprzedzając o 20,6 sekundy Kajetana Kajetanowicza, o 49,1 sekundy Leszka Kuzaja. Kolejne miejsca zajęli w Kłodzku Tomasz Kuchar, Maciej Rzeźnik, Michał Bębenek, Łukasz Markowski i Sławomir Jarek.
Przed ostatnią pętlą, w Peugeocie Bouffiera zalożono dłuższą skrzynię biegów. Efektem były trzy oesowe zwycięstwa. OS 17 odwołano z powodu wypadku w Pucharze Polski. Bouffier wygrał dzień z przewagą 8,4 sekundy nad Kajetanowiczem, 21,1 s nad Andreasem Aignerem, który wyprzedził Tomasza Kuchara po końcowej Bazylice 2.
- Jestem bardzo szczęśliwy - mówił na mecie Bryan Bouffier. - Spoczywała na nas duża presja, ponieważ w wynikach było bardzo, bardzo ciasno. Kilku kierowców jechało bardzo szybko - szczególnie Kajto, ale również Leszek i Tomek. Cieszę się, że wygrałem. To miłe zakończyć w ten sposób sezon. Mój samochód był perfekcyjny. Dziękuję moim sponsorom, którzy umożliwi mi start w wielu fajnych rajdach w waszym kraju. Cieszę się również z tego, że przy moim udziale Peugeot sięgnął po mistrzostwo zespołów producenckich. To był bardzo udany sezon. Tym razem nie zdobyłem mistrzostwa - gratulacje dla Kajta, który miał fantastyczny sezon. Fajnie znów widzieć Leszka na podium. Jestem szczęśliwy!
- Odcinki były bardzo szybkie, bardzo wymagające, bardzo niebezpieczne - powiedział Kajetan Kajetanowicz. - Nam jechało się wyśmienicie. Potrafiliśmy nawet wygrywać odcinki w klasyfikacji generalnej. Bardzo się cieszymy, bo to był trudny rajd . Ręce bolą, ale jesteśmy dumni z tego co osiągnęliśmy.W przyszłym roku chcemy bronić tytułu mistrza Polski - i jeździć jeszcze szybciej. Co planów na przyszły sezon, jesteśmy na dobrej drodze. Rozmowy trwają - dopiero co zakończyliśmy ostatni rajd do mistrzostw Polski. Wszystko jest jeszcze otwarte.
- Myślę, że dla mnie jest to całkiem dobre zakończenie sezonu - ocenił Leszek Kuzaj. - Dzisiaj przegrywaliśmy trochę na szybkich partiach, ale to już o czymś innym świadczy. Cóż, mogę być zadowolony i myślę, że uda nam się przebudować auto na przyszły tydzień, na Rajd Lausitz - rajd szutrowy. W tej chwili wiara w siebie wróciła, w związku z czym jest OK. Czy nie myśleliśmy o zmianie skrzyni, jak Bryan? Może i myśleliśmy, ale mamy tylko jedną skrzynię! Skrzynia była za krótka, 168 na godzinę - i bardzo długo jechaliśmy na odcięciu. Mnie osobiście nie podobały się te odcinki. Jak się jedzie ponad pół minuty na odcięciu, no to jest fajne - ale nie wiem... Zdecydowanie wolę starsze oesy. Organizator znalazł fragment krętej trasy, ale tak szybkiej, że jesteśmy w stanie prostować te zakręty - i jedziemy cały czas na odcięciu. Pewnie organizatorowi nie przyszło do głowy, że może tak to wyglądać. Samochody grupy N osiągają grubo ponad 200 na godzinę. To były troszeczkę takie wyścigowe odcinki.
Podobnie jak wczoraj, w rundzie Pucharu Polski triumfowali Paweł i Agnieszka Hankiewiczowie. Kolejne miejsca zajęli Aleks Zawada (+21,4), Jerzy Tomaszczyk (+23,1), Przemysław Janik (+32,4), Mateusz Tutaj (+33,1) i Radosław Pogan (+38,8). Wynik Janika obciąża kara za 2-minutowe spóźnienie.
Fot. Marcin Kaliszka


