Cyprus Rally 2017 - Cypr nie pokonał Katarczyka

nie, 18 czerwca 2017 godz. 16:03:08 skomentuj rajdy

Nasser Al-Attiyah | fot. FIA ERC

Nasser Al-Attiyah, pilotowany przez Matthieu Baumela, w swoim drugim starcie w mistrzostwach Europy, zapisał na swoje konto Rajd Cypru, który w tym roku stanowił czwartą rundę cyklu. Kataryczk ponadto zgarnął 10 tysięcy euro za zwycięstwo w Golden Stage, a do swojego punktowego dorobku dopisze 38 oczek.

- To fantastyczne. Cieszę się, że ukończyłem rywalizację. Dobrze jest być w tych mistrzostwach. Dziękuję Mathieu i zespołowi - mówił Al-Attiyah.

Podium skompletowały lokalne załogi w Mitsubishi Lancerach. Galatariotis i Ioannou (+6:12,0) pokonali Polykarpou i Wintera (+6:19,5) o 7,5 sekundy. Czwarta lokata przypadła w udziale najszybszym w ERC2: Demosthenousowi i Laosowi (+7:40,4).

- To był jeden z najtrudniejszych rajdów dla mnie. Jestem bardzo zadowolony z czasu. Wraz z moim pilotem, Antonisem, dziękujemy wszystkim. Nie wiem, czy Mitsubishi jest stworzone na takie warunki. Zawieszenie niewiele pomagała na takiej nawierzchni - komentował Galatariotis.

- To niesamowite zakończenie. Co mogę powiedzieć? To był dobry weekend. Dziękuję wszystkim. Jesteśmy bardzo szczęśliwi - komentował Polukarpou.

Drugą czwórkę utworzył duety: von Thurn und Taxis i Degandt (+8:22,3), Panteli i Christodoulou (+9:36,5), Savva i Papandreou (+9:55,1) oraz Antoniou i Pieri (+10:32,1).

- To nie był normalny rajd, ale było niesamowicie. Było strasznie ciężko i teraz jestem w pewnego rodzaju raju. Jestem bardzo szczęśliwy z mety. Mam nadzieję, że mam dobrą pozycję. Trudno jest walczyć z tak silną konkurencją. Na asfalcie czuję się trochę lepiej. To był trudny rajd, bardzo wyboisty i z dużą ilością kurzu - podsumował von Thurn und Taxis.

- To dość dobry czas. Pierwszy raz jechałem na tej drodze. Jestem zadowolony z tego rajdu. Było fantastycznie. Jesteśmy bardzo szczęśliwi - mówił Savvas.

Czołową dziesiątkę uzupełnili Tsouloftas i Elia (+12:03,2) oraz Denktas i Dervis (+12:37,4).

- To był trudny rajd dla nas. Ostatni odcinek był trudny i cieszę się, że jestem na mecie. To piękne. Kocham Cypr - podsumował Denktas.

Drugi etap i siedem punktów do klasyfikacji sezonu zdobył Kajetanowicz, który o blisko półtorej minuty pokonał Al-Attiyah. Trzeci był Timotheou (+3:09,5), a czwarty Galatariotis (+3:49,8). Punktowaną siódemkę skompletowali Tlustak (+3:55,4), Polykarpou (+4:05,9) i von Thurn und Axis (+5:07,1).

- Nie atakowałem na 100%. Nie jestem tu dla pieniędzy. Dla mnie ważne były punkty. Dziękuję zespołowi i mechanikom za wspaniałą pracę. Na poprzednim odcinku popełniłem kilka błędów, ale teraz jestem szczęśliwy i to dla mnie ważne - podsumował Kajetanowicz.

Zamykający zmagania oes Love Cyprus Golden Stage 2 najszybciej pokonał Kajetan Kajetanowicz, który o 1,1 sekundy pokonał Nassera Al-Attiyah. Polakowi do zgarnięcia 10 tysięcy euro zabrakło 0,3 sekundy. Trzeci na próbie był Nikołaj Griazin (+4,7).

W klasyfikacji sezonu liderem pozostał Bruno Magalhaes (93), który za sobą ma Kajetana Kajetanowicza (78), Aleksieja Łukjaniuka (46) i Nassera Al-Attiyah (46). Kolejną rundą mistrzostw Europy będzie zaplanowany na początek sierpnia Rajd Rzeszowski.

fot. FIA ERC