Chwist chyba nie wystartuje

nie, 29 czerwca 2008 godz. 14:02:49 skomentuj rajdy

Fot. Wojciech MajewskiNa Mucharzu, znanym ze słynnej hopy, przygotowywał się do Rajdu Subaru Sebastian Frycz. Uzyskiwane czasy dają podstawy do optymizmu.

- Myślę, że w Subaru N12 na tym rajdzie powinienem być konkurencyjny dla najlepszych - powiedział Sebastian. - W ubiegłym roku takim samochodem pokazałem, że czuję się na tych trudnych odcinkach wokół Łapanowa bardzo dobrze, a dzisiejsze testy wyszły OK. Po dramatycznym pożarze na Rajdzie Polski z mojej Czternastki nic nie zostało. Ucieszyłem się więc, gdy Leszek Kuzaj zaproponował mi na Rajd Subaru poprzedni model. Na pewno na szutrach nowe auto jest lepsze, jednak na asfaltowym rajdzie Dwunastka jeszcze jest szybsza.

Testom Frycza przyglądali się Daniel Chwist i Robert Hundla. - Z moją nogą po wypadku na Polskim nie jest najlepiej i czeka mnie jeszcze wiele tygodni mordęgi - mówił Robert. - Co prawda, trochę się już do gipsu przyzwyczaiłem, ale w upały jest ciężko wytrzymać. Na dodatek mam mnóstwo obowiązków przy budowie domu i problemy z chodzeniem strasznie utrudniają życie. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku pokażę się na rajdach.

- Mój start w Rajdzie Subaru stoi pod znakiem zapytania - przyznał Daniel Chwist. - Ja też ciągle odczuwam skutki naszego wypadku, choć oczywiście moje dolegliwości nie są tak uciążliwe, jak Roberta. Mam wielką ochotę spróbować jazdy Punto S2000, ale chyba jeszcze nie tym razem.

(WM)