Chorwacja pod wodą

sob, 15 maja 2010 godz. 18:49:52 rajdy
Tagi: oleksowicz

Oleksowicz/Obrębowski | Fot. Dominik KalamusZałoga zespołu Castrol TRW Motointegrator, Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski ponownie sięgnęli po bonusowy punkt mistrzostw Europy, kończąc drugi dzień Croatia Rally na piątym miejscu w stawce uczestników kontynentalnej serii, szóstym w klasyfikacji generalnej.

Na górskich trasach wokół Rijeki panowały wyjątkowo trudne warunki. Non stop padał deszcz. Przed końcowym dniem chorwackiej rundy, Maciej Oleksowicz traci 18 sekund do Antonina Tlustaka w Fabii S2000. Na niedzielę zaplanowano dwa powtarzane odcinki specjalne - Ućkę (12,53 km) i najdłuższy w rajdzie, Lupoglav (35,80 km).

- Warunki były dzisiaj nieprawdopodobne - taka ilość wody, po jakiej zazwyczaj nie zdarza się jeździć - powiedział Maciej Oleksowicz. - Co więcej, lało tak przez cały dzień. Nie przeżyłem jeszcze tak mokrego dnia podczas rajdu. Mieliśmy to szczęście, że testowaliśmy na mokrym. Nawet tutaj, podczas testów w Chorwacji też padał deszcz, więc nasz set-up na mokro jest naprawdę dobry. Opony są dobre, auto działa tak jak trzeba.

Na pierwszej pętli ja miałem sporo kłopotów z jazdą, natomiast z drugiej pętli jestem naprawdę zadowolony, bo wydaje mi się, że złapałem o co chodzi. Uzyskiwaliśmy niezłe czasy. Na ostatnim odcinku był baaardzo duży moment. Uniknęliśmy jakichkolwiek konsekwencji - było tylko dużo błota na aucie, dużo błota w felgach, ale zgasł silnik, stanęliśmy w poprzek drogi. Jak próbowaliśmy ruszyć, auto zdechło jeszcze raz - stąd bardzo duża strata, myślę, że ze 20-30 sekund. No ale cóż... Jutro też jest dzień i będziemy walczyć. Pogoda jest bardzo nietypowa, ale cała reszta rajdu nam pasuje. Odcinki mają bardzo fajną charakterystykę. Konfiguracja drogi jest podobna jak we Włoszech, a nawierzchnia trochę podobna jak w Polsce. Jest dosyć ślisko - trochę brudu, trochę liści na drodze. Myślę, że sobie z tym radzimy.

Dodaj do: