Rajd Arłamów 2015 - Brzeziński o wypadku na OS6 Rajdu Arłamów

sob, 14 listopada 2015 godz. 14:49:35 skomentuj rajdy

Jakub Brzeziński

Wypadnięciem z drogi na odcinku Pruchnik 1 podczas sobotniego etapu Rajdu Arłamów zespół GO+Cars Colin Team zakończył swój występ w ostatniej tegorocznej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Do tego czasu załoga Jakub Brzeziński – Bartłomiej Boba zajmowana znakomite, drugie miejsce w klasyfikacji generalnej imprezy.

Poznańsko-krakowski duet jechał bardzo dobrym tempem. W piątek dwa razy uzyskiwali drugie czasy przejazdu, a dwa razy meldowali się na mecie oesów na trzecim miejscu. W sobotę na pierwszym odcinku specjalnym także popisali się drugim wynikiem na OS-ie Huta Brzuska. Niestety podczas pierwszego przejazdu odcinka Pruchnik samochód wypadł z drogi. Załodze na szczęście nic się nie stało, ale dalsza jazda była niemożliwa.

- Taki jest motorsport. Starty Fiestą R5 wymagają perfekcji w każdym calu i liczy się każdy szczegół. Od początku Rajdu Arłamów jechaliśmy swoim tempem, tak samo jak na feralnym odcinku specjalnym nr 6. Zaplanowałem przejście przez bardzo szybki zakręt piątym biegiem. Miękkie ustawienia auta oraz deszczowa opona wymagały na tym suchym odcinku jazdy bardziej w poprzek niż czystą, przyczepną linią. Tempo w zakręcie było dobre tylko zakładane przeze mnie wolne miejsce do wypuszczenia auta na zewnątrz zakrętu kończyło się przepustem, a nie jak myślałem wolnym, bezpiecznym podłożem. Jasne, to mój błąd, ale teraz wiem, że na tym poziomie trzeba zwracać uwagę na większość ilość detali, które pozwolą jechać szybciej i pewniej - powiedział Jakub „Colin” Brzeziński.

- Rozbicie samochodu to często jeden z nieodzownych elementów, który wpływa na rozwój sportowy kierowcy. Pozbieramy się z tego, wyciągniemy odpowiednie wnioski i pojedziemy dalej. W moich oczach Kuba jest wielkim kierowcą i ta sytuacja niczego nie zmieniła - powiedział Bartłomiem Boba.