Rally Australia 2017 - Breen dachował

sob, 18 listopada 2017 godz. 22:28:25 skomentuj rajdy

Craig Breen | fot. Citroen Racing

Craig Breen, który zajmował czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Australii, kontynuował złą passę Citroena i po wczorajszej przygodzie Krisa Meeke'a i dzisiejszej Stephane'a Lefebvre'a Irlandczyk dachował swoim C3 WRC. Pechowy okazał się blisko 32-kilometrowy oes Bucca16. Załodze nic się nie stało.

Oes na swoje konto zapisał Hayden Paddon, który okazał się szybszy od Esapekki Lappiego (+3,7) oraz Elfyna Evansa (+8,5). Czołowa trójka podobnie jak na poprzednim odcinku uniknęła mocnych opadów deszczu.

- W połowie odcinka padał deszcz. On przychodzi i odchodzi. W ten weekend znaleźliśmy pewne rzeczy, które wpływały na moją pewność w tym roku. Niestety już jest trochę za późno - mówił Paddon.

- Mamy problemy ze zmianą biegów - informował Evans.

Czwartym czasem popisał się Sebastien Ogier (+13,0), a piątym Ott Tanak (+14,5). Kolejne lokaty wywalczyli Jari-Matti Latvala (+26,8), Thierry Neuville (+35,9), Andreas Mikkelsen (+1:31,3) oraz Kris Meeke (+1:35,6).

- Mam sporo problemów. Przez cały weekend mam ten sam kłopot ze zmianą biegów. Trasa dla nas była głównie sucha - relacjonował Ogier.

- Jazda w deszczu jest bardzo trudna. Końcówka była sucha i jak na razie nie jest ekstrmalnie - oceniał Tanak.

- Przyszedł deszcz i po starcie było bardzo ślisko. Nie chciałem ryzykować i przejechałem odcinek. Mamy też nieco mniej mocy silnika. Musimy jechać i sprawdzić to - tłumaczył Latvala.

- Nadal jest w porządku. W deszczu nie mogłem zrobić nic więcej. Staram się jechać jak najlepiej - mówił Neuville.

- Warunki są bardzo zmienne. Deszcz przychodzi i odchodzi. Jadę bezpiecznie i oszczędzam opony na później. Bardzo łatwo można popełnić błąd - mówił Mikkelsen.

- To przerażające. Jest jak w piekle. Jazda przypomina poruszanie się po lodzie. Byliśmy blisko drzew - komentował Meeke.

W klasyfikacji generalnej Neuville ma 9,9 sekundy przewagi nad Latvalą. Trzeci jest Tanak (+21,3), czwarty Paddon (+47,5), a piąty Ogier (+2:23,8).

fot. Citroen Racing