Rally di Roma Capitale 2017 - Bouffier wyprzedził Kajetanowicza

nie, 17 września 2017 godz. 12:53:21 skomentuj rajdy

Bouffier/Panseri | Fot. ERC

Drugi przejazd 32-kilometrowego odcinka Cave - Rocca San Stefano padł łupem Bryana Bouffiera i Xaviera Panseriego. "Nasi" Francuzi objęli prowadzenie w Rally di Roma Capitale. Na dwa oesy przed końcem Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran tracą 0,4 sekundy. Grzegorz Grzyb, czwarty w wynikach OS10, za José Antonio Suárezem, zbliżył się na 11,5 sekundy do Bruno Magalhãesa i końcowego podium.

- W wynikach jest bardzo ciasno - zauważył Bryan Bouffier. - Staram się cisnąć. Jestem bardzo zadowolony z przejazdu. Nie wiedziałem, czy takie tempo wystarczy. Pozostały dwa odcinki. Musimy się poprawić.

Kajetan Kajetanowicz znowu stracił hamulce i oddał Bouffierowi 3,7 sekundy. - Pedał hamulca zrobił się bardo długi. Jest niewiarygodnie! Nie jechaliśmy tak długo bez hamulców, jak na poprzedniej pętli. Ciśniemy - nie jest tak, jak bez hamulców, ale wyczucie było absolutnie złe. Muszę pompować pedałem. Cały czas sprawdzam czy hamulce działają, czy nie.

José Antonio Suárez okazał się wolniejszy od Kajetanowicza o 6,4 sekundy.- Było dobrze. Odcinek jest dosyć zdradliwy. Niektóre miejsca są brudne i śliskie. Trzeba zachować koncentrację.

Grzegorz Grzyb stracił 14 sekund do Bouffiera. - Teraz było perfekcyjnie. OK, popełniłem wiele błędów, ale warunki na drodze były znacznie lepsze. Nie było już tak ślisko. Jesteśmy zadowoleni. Na tej pętli mamy więcej frajdy z jazdy.

Simone Tempestini zmieścił się w piątce. - Było znacznie lepiej niż rano. Teraz to naprawdę fajny odcinek. Jechaliśmy bez żadnego ryzyka, ale dobrym rytmem.  

Bruno Magalhães podróżował do mety o 17 sekund dłużej od Bouffiera. - Końcowa część odcinka była bardzo trudna, bo zacząłeś wierzyć w przyczepność, a zrobiło się ślisko. Mieliśmy mały moment na ostatnim kilometrze. Na hamowaniu wyłączyłem silnik. Przejazd był dobry, choć może nie tak dobry, jak przejazdy jadących za mną.

Łukasz Habaj uzyskał siódmy czas i utrzymuje siódme miejsce w rajdzie. - Samochód jest teraz naprawdę perfekcyjny. Dziękuję zespołowi za szybką wymianę skrzyni biegów. Poprawiliśmy też setup - mechanicy wykonali wspaniałą pracę. Końcówka odcinka okazała się wyjątkowo śliska, ale ogólnie jechało się bardzo fajnie.

Jan Černý traci już 18,3 s do Habaja. - Teraz było lepiej. Pierwsza część odcinka jest fajna, druga - bardzo śliska. Mamy średnio twarde opony. To był dobry wybór, choć pod koniec opony się przegrzały.

- Warunki były lepsze, ale asfalt jest naprawdę śliski - komentował Nikołaj Griazin . - Końcowa sekcja była zabłocona i wyjątkowo śliska. Jestem bardzo zadowolony z przejazdu.

Stéphane Consani zajął 11 miejsce na OS10, za Tonino Di Cosimo w Fabii. - Odcinek był skomplikowany. Jechaliśmy bezpiecznie, dbając o opony.

- Zahaczyliśmy o skarpę, ale nic się nie stało - mówił Dariusz Poloński, autor szóstego czasu w ERC 3. - Było ślisko, mamy twarde opony, jednak wszystko jest pod kontrolą.