Bouffier minął Kościuszkę

pią, 11 kwietnia 2008 godz. 13:40:44 skomentuj rajdy

Fot. Piotr NurczyńskiBryan Bouffier zaliczający pierwszy start od Barbórki, prowadzi po inauguracyjnej pętli Rajdu Krakowskiego. Pierwsze dwa oesy wygrał Michał Kościuszko, na trzecim, najdłuższym, 13-kilometrowych Harbutowicach, Michał popełnił drobny błąd, a Bryan uzyskał najlepszy czas, zostając liderem.

- Jak dotąd wszystko jest OK - powiedział Bryan Bouffier. - Na każdym odcinku poprawiamy styl jazdy. Jest bardzo, bardzo trudno, bo jak widzimy, jest wielu bardzo szybkich kierowców, szczególnie Michał Kościuszko. Zobaczymy... Mój Peugeot jest OK. Oesy są bardzo, bardzo szybkie i trudno znaleźć rytm. Moim ostatnim rajdem była Barbórka, dość dawno temu. Jechałem tak szybko, jak potrafię, ale mam nadzieję, że teraz będę trochę lepszy.

- U nas wszystko w porządku, zaczęliśmy bardzo dobrze, a na trzecim oesie Michał popełnił drobny błąd - mówił Maciek Szczepaniak. - Ale to dopiero początek rajdu. Na trzeciej pętli podobno może padać deszcz. Wiele się jeszcze zmieni.

- Mieliśmy problemy z elektryką na pierwszych dwóch oesach - przyznał Leszek Kuzaj, trzeci ze stratą 12,2 sekundy. - Mam nadzieję, że teraz, po serwisie sytuacja jest już opanowana.

- Na razie super. Jestem zadowolony - stwierdził Tomasz Czopik, czwarty w łącznej klasyfikacji. - Ale teraz wszyscy zaczną cisnąć i nie będzie tak różowo. Drugi oes był za bardzo wyboisty i trochę mi zawieszenie nie skleiło. Teraz trochę zmienimy ustawienie.

- Pierwsze dwa odcinki bardzo fajnie, jeśli chodzi o jazdę też OK - opowiadał Kajetan Kajetanowicz, szósty za Michałem Sołowowem. - Później coś się nam stało z centralnym dyfrem. Po prostu się zapowietrzał. Dokładnie się nie znam na tym. Ma to coś wspólnego z elektroniką. Natomiast teraz już powinno być dobrze. Jest odpowierzone i będzie działać, mam nadzieję...

- Wszystko w porządku. Trzeba się trochę przyzwyczaić do nowego samochodu - oświadczył Michał Bębenek, kolejny w wynikach. - Co prawda, jest to Dziewiątka, czyli tak jak moja poprzednia, ale mamy zupełnie inne nastawy. Nie jest źle. Myślę, że trzeci odcinek był zupełnie przyzwoity. Teraz jeszcze popracujemy nad zawieszeniem - i jedziemy kolejną pętlę.

- Pierwszy oes bardzo nerwowo, a później starałem się tak w miarę uspokajać jazdę i coraz szybciej jechać - komentował Łukasz Sztuka. - Pętla była czysto szkoleniowa. Postaramy się jechać szybciej.

Mariusz Małyszczycki po starcie z parc ferme na myślenickim rynku, dojechał tylko do Harbutowic. Nastąpił wyciek wody, przegrzewał się silnik Peugeota i załoga wycofała się, planując jutro powrót w SupeRally.

Tomasz Kuchar, pierwszy lider rajdu, ósmy po OS 2, przebił prawe tylne koło 2 km po rozpoczęciu OS 3. Mariusz Stec również złapał kapcia na Harbutowicach. Paweł Dytko narzekał na zbieżność. Szymon Ruta został w serwisie - zablokowała się skrzynia biegów.