Rallye Automobile de Monte-Carlo 2018 - Bouffier miał jechać Fabią

nie, 21 stycznia 2018 godz. 11:38:57 skomentuj rajdy
Tagi: Bouffier

Bryan Bouffier | Fot. Facebook

Trzeci kierowca M-Sportu w Rajdzie Monte Carlo, Bryan Bouffier powiedział rallye-sport.fr, że planował start Fabią R5 w pierwszej rundzie mistrzostw świata.

- Cała ta historia jest zwariowana - oświadczył Bryan. - Do 15 grudnia miałem jechać Fabią. Projekt oklejenia był już gotowy i wybraliśmy zespół. Tego dnia Malcolm Wilson złożył mi propozycję na dwa rajdy - Monte Carlo i Tour de Corse. Przedstawiliśmy nasze warunki, otrzymując odpowiedź 20 grudnia. Mieliśmy jeden dzień na zebranie 3/4 budżetu na obydwa rajdy.

Wcześniej trudno było znaleźć budżet na R5, ale teraz sprawa dotyczyła oficjalnej Fiesty WRC i zespołu pięciokrotnego mistrza świata. Nowych partnerów szybko skusiło to wyzwanie, znacznie bardziej atrakcyjne. Dla mnie to niesamowita historia!

Start Fiestą WRC '17 stanowi wyjątkową szansę. To samochód, którym zdobyto mistrzostwo świata. Będzie identyczny jak pozostałe dwa w oficjalnym zespole. Trzeba powiedzieć, że takie samochody są zarezerwowane dla elity kierowców, więc dla mnie to niemal życiowa szansa, największa w karierze.

Trochę poznałem ten zespół, bo już się spotkaliśmy. Odniosłem dobre wrażenie. Robię znaczny krok naprzód. Rywalizacja z najlepszymi może okazać się bardzo trudna, ale pojedziemy tak dobrze, jak potrafimy. Nie jestem już kierowcą R5 czy S2000. To dla mnie wielkie wyzwanie, bo nie mam nawet dużego doświadczenia ze starymi WRC. Ten rajd i Tour de Corse stanowią złotą okazję, którą mam zamiar maksymalnie wykorzystać.

Dzień przed testami odkryłem Fiestę, jeżdżąc na prawym fotelu z Sébastienem Ogierem. Przyglądałem się, jak prowadzi samochód. Dał mi trochę wskazówek. To naprawdę dobry chłopak! Zrobiło na mnie wrażenie to, jak stale koryguje zachowanie się samochodu - na hamowaniach, na zakrętach. Ma naprawdę bardzo dobre wyczucie Fiesty i stale się przystosowuje. Wygląda na to, że może robić z tym samochodem, co tylko chce.

Na naszych testach w ciągu dnia był suchy asfalt, po zmroku oblodzenie. Na suchym naprawdę fajnie się jechało, na lodzie również. Mogliśmy sprawdzić samochód, znaleźliśmy parę rozwiązań ustawienia. Z drugiej strony nie wiem, czy jeździłem szybko, bo nie miałem żadnego punktu odniesienia. Samochód jest po prostu wspaniały. Daje naprawdę więcej frajdy niż wszystko, czym dotąd jeździłem. Oczekiwałem, że moc będzie trochę większa, ale przy tym docisku aerodynamicznym samochód ma niezwykły potencjał i trudno jechać w limicie. Na drogach Monte Carlo, bardzo śliskich i zabrudzonych, przydałaby się druga para rąk!

Fot. facebook.com/Bryan-Bouffier-Page-Officielle