Azores Airlines Rallye 2018 - Botka niespodziewanym liderem

czw, 22 marca 2018 godz. 17:41:16 skomentuj rajdy

David Botka | fot. FIA ERC

David Botka za kierownicą Skody Fabii R5 niespodziewanie uzyskał najlepszy czas na pierwszym odcinku specjalnym Rajdu Azorów i został liderem klasyfikacji generalnej rywalizacji. Węgier był najszybszy na ponad dwukilometrowym oesie Lagoa Stage. Drugi czas na szutrowo-asfaltowej próbie uzyskał Aleksiej Łukjaniuk (+0,1), a trzeci był Bruno Magalhaes (+0,6).

- Jest bardzo dobrze - mówił Botka.

- Mamy twarde opony. Prawdopodobnie to dobry wybór - mówił Łukjaniuk.

- Było w porządku. Jest ciężko dla opon. Musieliśmy oszczędzać je na kolejny oes. To dobry start - komentował Magalhaes.

Czwartym czasem popisał się Bernardo Sousa (+0,9). Za Portugalczykiem sklasyfikowano Rhysa Yatesa (+1,2), Ricardo Mourę (+1,4), Martina Kociego (+1,7), Franka Tore Larsena (+1,8), Luisa Rego (+2,0) oraz Carlosa Vieirę (+2,1).

- Było dobrze. Na asfalcie pojawiła się lekka podsterowność, ale jestem zadowolony - informował Yates.

- To trudny asfaltowy oes. Potrzebujemy opon na następny, długi oes - informował Moura.

- Oszczędzałem opony na drugi odcinek. Było bardzo ślisko, ale dobrze - podsumował Koci.

- Starałem się atakować. Jestem dość zadowolony. To krótki oes, ale ważny jak każdy inny - mówił Larsen.

- Nie było źle. To duży rajd i jest sporo dobrych kierowców - oceniał Rego.

- Wszystko było w porządku. Czułem się trochę dziwnie, jadąc po asfalcie na szutrowym ustawieniu - mówił Herczig (+2,2).

- Cały rajd postaram się przejechać najlepiej jak potrafię. To nasz plan. Tutaj starałem się oszczędzić opony - mówił Ahlin (+2,4).

- Jestem bardzo zadowolony. Zmieniliśmy ustawienia auta i jest dobrze - informował Teodosio (+2,5).

- To bardzo dobry oes. Dobry na rozgrzewkę. Teraz czeka nas dłuższa próba - mówił Ptaszek (+3,0).

- Starałem się skoncentrować i pojechać czysto - podsumował Loubet (+3,3).

- Wszystko jest w porządku. Nie atakowałem mocno. Mamy szutrowe opony, a oes jest asfaltowy. Oszczędzałem je na następny odcinek - tłumaczył Kasperczyk (+3,4).

- Ten oes jest dla kibiców. Dla nas to rozgrzewka - komentował Kołtun (+4,0).

- Było w porządku, ale jest bardzo ślisko. Mogło być lepiej, ale to tylko krótki oes - mówił Pellier (+4,7).

- Było w porządku, ale pod koniec odcinka brakowało momentu obrotowego - informował Habaj (+4,9).

- Nie mam dobrych opon na tego typu odcinki. Było dość ślisko i czyściłem - mówił Neubauer (+6,3).

- Utknąłem na starcie. Jestem sfrustrowany, ale kocham ten samochód - tłumaczył Ingram (+7,9).