Rally di Roma Capitale 2018 - Basso goni Łukjaniuka, trzeci czas Grzyba

sob, 21 lipca 2018 godz. 18:57:41 skomentuj rajdy
Tagi: Basso, Grzyb

Grzegorz Grzyb | Fot. Facebook

W powtórce Roccasecca - Colle San Magno najszybsi byli Giandomenico Basso i Moira Lucca. Załoga Fabii z Metior Sport ściga prowadzącego Aleksieja Łukjaniuka. Basso odrobił 3,7 sekundy na OS6, wyprzedzając Bruno Magalhãesa o 0,7, Grzegorza Grzyba o 1,4 sekundy. Po kolejnym kapciu Simone Campedellego Grzyb i Jakub Wróbel awansowali na czwarte miejsce w rajdzie.

- Na tym odcinku staraliśmy się atakować - mówił Giandomenico Basso. - Obróciliśmy się na wolnym, zabrudzonym zakręcie. Straciliśmy trochę czasu.

- Poprawiamy ustawienie samochodu - informował Bruno Magalhães. - Oczywiście, w drugim przejeździe droga jest już brudna. Straciłem dużo czas na poprzednim oesie, ale tak bywa... To długi rajd.

- Jedzie się ciężko, bo odcinki są znacznie bardziej brudne - powiedział Grzegorz Grzyb. -  Jest wiele kamieni na drodze. Popełniłem 3-4 błędy, ostro hamując na widok kamieni. Myślę, że inni jadą tak samo.

Fabian Kreim ustąpił Grzybowi o jedną dziesiąta. - Na tym odcinku z pewnością było lepiej. To zupełnie nie przypomina niemieckich asfaltów!

Chris Ingram popełnił falstart. - Układ kierowniczy jest skrzywiony. Uderzyliśmy w głaz na poprzednim odcinku. Nie ma możliwości, żeby samochód narzucił taki głaz na drogę.

Aleksiej Łukjaniuk uzyskał szósty czas. - Jechaliśmy naprawdę ostrożnie. Mamy całkiem dobrą przewagę i teraz staramy się ukończyć dzień bez problemów. Na poprzednim odcinku mieliśmy dużo frajdy. Teraz po prostu przejechaliśmy oes.

Nikołaj Griazin przestrzelił metę stop. - Straciliśmy sprzęgło. Nie mogę się zatrzymać, bo samochód stoczy się w dół. Nie wystartowałem poprawnie do tego odcinka.

Marco Pollara zmieścił się w ósemce. - Dobry odcinek, dobry czas. Jestem zadowolony.

Paolo Andreucci awansował na trzecią lokatę. - Jest bardzo gorąco. W samochodzie mamy chyba 60 stopni. To piękny odcinek. Na początku stało dużo kibiców. Końcowa część oesu była zabrudzona.

- Nie był to dobry przejazd, ale czysty - uznał Juuso Nordgren. - Zaskakująca liczba problemów, zaskakująco dużo kamieni w asfaltowym rajdzie.

Simone Campedelli finiszował na obręczy prawego przedniego koła. - Naprawdę nie wiem, jak to się stało. Dwa przebicia - nie mogę w to uwierzyć... Mamy tylko jedno koło zapasowe i muszę się wycofać. 

Fot. facebook.com/Grzegorz-Grzyb