Rally Liepāja 2017 - Awaria Łukjaniuka

sob, 7 października 2017 godz. 14:57:19 skomentuj rajdy

Aleksiej Łukjaniuk | fot. FIA ERC

Aleksiej Łukjaniuk nie zaliczy startu w tegorocznej edycji Rajdu Lipawy do udanych. Rosjanin na drugim przejeździe odcinka LDZ Cargo musiał pogodzić się z awarią swojej Fiesty R5 i stratą ponad trzech minut.

- Miałem elektryczny problem z przepustnicą. Musieliśmy zrestartować samochód. Zajęło to 2-3 minuty. Naciskałem na gaz i nic się nie działo. To było niebezpieczne - tłumaczył Łukjaniuk.

Oes na swoje konto zapisał Nikołaj Griazin, który o 10,2 sekundy pokonał Kajetana Kajetanowicza. 10,6 sekundy straty zanotował Kalle Rovanpera, a 12,9 sekundy stracił Łukasz Habaj.

- W porządku. Byłem bardzo agresywny - mówił Griazin.

- W jednym miejscu pojechaliśmy na wprost. To głupi błąd. Uczymy się samochodu i nie atakujemy mocno - komentował Rovanpera.

- To doskonały odcinek. Jest bardzo dobry. Warunki są świetne - oceniał Habaj.

Za czołową czwórką sklasyfikowano Jose Antonio Suareza (+14,2), Bruno Magalhaesa (+15,9), Jose Marię Lopeza (+18,7) i Janisa Vorobjovsa (+19,4).

- Jestem zadowolony, ponieważ poprawiłem się. Teraz mocniej atakowałem - informował Suarez.

- Mam dobre wyczucie. Poprawiliśmy samochód i jazdę, ale czas nie jest dobry. Teraz chodzi o zdobywanie doświadczenia, ale nie jestem zadowolony - podsumował Magalhaes.

- Było mniej więcej tak samo. Teraz musimy czekać - komentował Lopez.

- Całkiem dobrze. Mieliśmy jeden duży moment, ale bardzo podobało nam się - mówił Vorobjovs.

Przed dwukrotnie pokonywanym superoesem na ulicach Lipawy Griazin ma 16,3 sekundy przewagi nad Rovanperą. Trzeci jest Kajetanowicz (+59,1), który daleko z tyłu zostawia głównego rywala w walce o mistrzowski tytuł. Czwarte miejsce należy do Habaja (+1:15,5), piąte do Lopeza (+1:25,3), a szóste do Suareza (+1:28,0).

fot. FIA ERC