Rajd Arłamów 2016 - Awaria Banasiewicza

sob, 5 listopada 2016 godz. 09:39:07 skomentuj rajdy

Odcinek Bircza 1 liczący 20,80 kilometrów, rozpoczął drugi etap Rajdu Arłamów.

Z rywalizacji odpadli Artur Banasiewicz z Pawłem Drahanem. Prawdopodobnie awaria samochodu.

Odcinek wygrał Mariusz Stec. Pokonał Łukasza Kotarbę o 2,6s i wracającego dziś do rywalizacji Maxa Rendinę o cztery sekundy.

Tuż za czołową trójką uplasował się Marcin Słobodzian (+4.8s).

- Nie ma żadnych kalkulacji i jedziemy swoje tak jak wczoraj. Próbujemy znaleźć jak najlepsze tempo - powiedział Mariusz Stec.

- Staraliśmy się nie hamować, więc nie było problemów z hamulcami. Bardziej były problemy z przyczepnością przedniej osi na odcinku, ale dojechaliśmy na szczęście cało. Jakieś delikatne przygody z rowem – powiedział Łukasz Kotarba.

Tomasz Gryc był piąty (+20,3s). Pokonał Grzegorza Dula o 1,8s. Trójkę w ośce skompletował Jacek Jurecki (+22,5s).

- Jechało nam się dobrze, chociaż trochę nerwowo. Jakieś drobne błędy na hamowaniach - powiedział Tomasz Gryc.

- Założyliśmy zbyt miękkie opony i jak wyjechaliśmy z Birczy to jeden wielki dramat. Tył łata nam po całej drodze – powiedział Grzegorz Dul.

- Dość szybko się obudziliśmy – komentował Jacek Jurecki. – Fajnie nam się jechało. Nie wiemy jakie są czasy, ale jest fajnie.

Łukasz Byśkiniewicz był ósmy (24,8s).

- Dobra pobudka, fajny odcinek, ale mamy problem z hamulcem – powiedział Łukasz Byśkiniewicz. – Ledwo dohamowałem się do szykany i wszystkie spadania jedziemy z duszą na ramieniu.

Dziewiąty czas zanotował Grzegorz Grzyb (+28,8s). Dziesiątkę zamknął Marek Bugajski (+20,6s).

- Fajny oes, trochę chyba zagotowaliśmy hamulce. Za dużo hamuję tym autem, ale mieliśmy frajdę. Końcówka bardzo śliska. Pierwszy raz tu jechałem bo w zeszłym roku nie udało mi się tu dotrzeć – mówił Grzegorz Grzyb (+28,8s).

Janek Chmielewski stracił na odcinku 1:38.0.

- To był przespany oes, z małymi błędami, ale jedziemy dalej – powiedział Jan Chmielewski.

W klasyfikacji rajdu, na drugie miejsce, za prowadzącego Mariusza Steca, wskoczył Łukasz Kotarba (+1:25.00). Trzeci jest lider ośki i klasy 4 – Tomasz Gryc (+1:25.90). Jacek Jurecki traci do podium niespełna jedenaście sekund.

Grzegorz Grzyb jest piąty (+1:41.7) i kompletuje trójkę w ośce i klasie 4. Szóste miejsce zajmuje Grzegorz Dul (+1:42.1). Janek Chmielewski spadł na siódmą pozycję (+2:14.50). Kolejne miejsca zajmują: Byśkiniewicz (+2:20.9), Słobodzian (+2:41.4), Strychalski (+3:16.9).


fot. Łukasz Kufner